SB i nasi agenci, obaliliśmy kumunę - to chyba już oczywiste dla wszystkich (w Salonie24). A zresztą, jakie obalenie kumuny ? Zbudowaliśmy III RP, która jest po stokroć gorsza dla uczciwych ludzi niż była PRL.
Zrobiło się trochę nieprzyjemnie i nerwowo, gdy powstał IPN i pierwsza ustawa lustracyjna. Gdy sąd ogłaszał, że ktoś był agentem - trudno było zaprzeczać. Trzeba było coś z tym zrobić i zacząć działać.
Stare wypróbowane metody. Trzeba to skompromitować.
Podpuściliśmy jednych i tak namieszali w ustawach o lustracji, jedna, druga, że już nikt nic nie wiei. I o to chodziło.
Przydali się użyteczni idioci. No i forsa też zawsze działa. Zatrudniliśmy ich w naszym SB-beckim, z pierwszym naczelnym - agentem, tygodniku. Sypneliśmy forsą. Zadziałało. Też spisali się super. Tak namieszali z tymi agentami, że przy kolejnych, może i prawdziwych, nikogo to już nie obchodzi.
A z IPN ? Wystarczyło wypuscić niby historyków, o mentalności sługusów. Napisali o Wałęsie to co my chcieliśmy pisać o nim wtedy, w latach 70- i 80-tych. Nam wtedy nikt w te bzdury nie wierzył. Teraz też nikt, poza gronem naszych użytecznych idiotów.
I o to chodziło. IPN skompromitowany. Może być, może nie być, rozwiązywać go, nie rozwiązywać - wszystko jedno. Kolejne jego materiały wzbudzają tylko śmiech politowania.
Znów nam się udało - pomyślał SB-bek. Masz rację - pomyślałi Agent i rozlał następną kolejkę wódki.
33
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)