Refleksja na dziś
Blog jak blog. O wszystkim i o niczym
6 obserwujących
69 notek
43k odsłony
  638   0

Jajakobyły* i "pińcet+"

Ja jako były korwinista, z czasów kiedy jeszcze JKM był aktywnym brydżystą, czytając wiele komentarzy widzę generalne pojechanie po programie 500+. Łącznie z tym, że beneficjentów tego programu określa się w najlepszym wypadku mianem nierobów, darmozjadów itp. Natomiast ja uważam ten program za całkiem udany, choć prawdopodobnie z innych względów, niż były zakładane przez rządzących. 

Jeżeli popatrzymy na obecny system gospodarczy to nie ma już na świecie kraju z czystym systemem kapitalistycznym  - niestety. Teraz światem rządzą, już nawet nie szefowie państw, ale prezesi korporacji. Alphabet, Amazon, Microsoft czy Facebook mają większą siłę oddziaływania niż większość państw narodowych. W mikroskali, naszych polskich warunkach, nie jesteśmy w stanie wygrać z dużym światowym koncernem. 

Zmienia się też struktura demograficzna, na świecie brakuje i jeszcze przez jakiś czas będzie brakowało siły roboczej, społeczeństwa zachodnie się starzeją. Konkurencja pomiędzy państwami zaczyna przenosić się na grunt dbałości o swoich obywateli. Kraj, który chce się dobrze rozwijać i jednocześnie zadbać o swoich obywateli, a leży w Europie ma właściwie jedną drogę - mądrą politykę emigracyjną. W ostatnich latach młodzi uciekali z Polski nie z powodu ciekawości świata, tylko dlatego że gdzie indziej, szczególnie w GB mogli znaleźć akceptację dla swojego pochodzenia, pracę i dobry socjal. Na szczęście rozwój gospodarczy (piszę oczywiście o latach przedcowidowych) zredukował bezrobocie, a program taki jak 500+ zapewnił Polsce jakąkolwiek konkurencyjność na rynku międzynarodowym. Z drugiej strony nasza otwartość kulturowa (mimo stereotypom tak jest) pozwoliła nam ściągnąć na nasz rynek pracowników zza wschodniej granicy, którzy napędzają gospodarkę, ratują ZUS i generalnie robią dużo dobrego dla Polski. Natomiast sam projekt dofinansowania rodzin z dziećmi, wprawdzie nie spełnił pokładanych w nim nadziei o wzroście dzietności, ale niewątpliwie nakręcił wewnętrzną konsumpcję i wzrost gospodarczy. 

Na koniec tylko jeszcze zaznaczę, że przeznaczenie pieniędzy z programu 500+ na polską wódkę jest działaniem zdecydowanie bardziej propaństwowym, niż kupno za te pieniądze telefonu na ali...



*Tytuł oczywiście zaczerpnięty od towarzysza Jerzego Urbana, który będąc zatwardziałym komuchem (czego nie lubię), dysponuje jednocześnie lekkim i ciętym piórem (co lubię i trochę zazdroszczę). 


Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo