Refleksja na dziś
Blog jak blog. O wszystkim i o niczym
7 obserwujących
94 notki
61k odsłon
  230   0

Jak to Putin i CIA wielką wtopę zaliczyli, czyli o sile HR

Na różnych szkoleniach o zarządzaniu, coachingach i innych takich nowomodnych wynalazkach cały czas docenia mówi się o docenianiu czynnika ludzkiego. Ostatnio mamy dwa przykłady wielkoskalowe pokazujące, że ludzie i ich motywacja jest tym co potrafi zrobić różnicę i porażkę przekuć w sukces.

Na różnych szkoleniach o zarządzaniu, coachingach i innych takich nowomodnych wynalazkach cały czas docenia mówi się o docenianiu czynnika ludzkiego. Ostatnio mamy dwa przykłady wielkoskalowe pokazujące, że ludzie i ich motywacja jest tym co potrafi zrobić różnicę i porażkę przekuć w sukces. Mamy ostatnio dwa przykłady pokazujące, że coś jest na rzeczy. Obydwa są w pewnych aspektach podobne, bo zakładały, że przewaga ilościowo-jakościowa będzie decydująca dla wyniku starcia militarnego. Obydwa wiążą się też ze spektakularnymi wpadkami poważnych instytucji szpiegowsko - analitycznych, czyli CIA i FSB . 

Zaczniemy od CIA, bo Oni się przyznali do błędu no i mają dwie wtopy - w tym jedną wspólną z Putinem. 

Wtopa pierwsza - Afganistan. Z jednej strony mamy 200 tys. armię wyposażoną w zachodni sprzęt ( w tym w lotnictwo artylerię itd. i przeszkolonych ludzi. Armię, która nawet nie miała atakować, ale miał jedynie utrzymać pozycję w dodatku w miejscach gdzie obrona jest łatwa, bo oparta o naturalne przeszkody terenowe. Armię, złożoną z miejscowej ludności, więc taką, która w teorii będzie bronić swoich własnych terenów. Z drugiej strony mamy lekkie odziały na pickupach z granatnikami i karabinami, którzy jedyne co mają to "kałacha, ideologię i przekonanie o własnej racji" 

Wynik starcia - 2 tygodnie i Afganistan pada. 

Wtopa 2 Ukraina ( wspólna wtopa CIA i Putina) z jednej strony mamy 2 mocarstwo świata z potężną armią, absolutną (w liczbach ) przewagą w ludziach i sprzęcie, z drugiej biedny kraj, z narodem, który tak naprawdę szukał chyba dopiero swojej tożsamości i miał aspiracje wyrwania się spod rosyjskiej strefy wpływów. Kraj, który utracił już cześć terytorium (można powiedzieć w sposób dobrowolny ) i toczy wojnę od dobrych 8 lat.  Założenia były takie, że po 3 dniach rosyjskie czołgi wjeżdżają do Kijowa, następuje zmiana rządu na prorosyjski, a gdyby to się udało, to prawdopodobnie teraz widzielibyśmy pierwsze luzowania sankcji wobec Moskwy.

Wynik starcia? Po 3 miesiącach Ukraina wygrywa wojnę propagandową. Udało jej się zmotywować Zachód do wsparcia, broń płynie szerokim strumieniem. Mimo, zapewne, ogromnych strat jakie ponoszą ich armia jest większa i lepiej uzbrojona niż na początku wojny. Militarnie Ukraina ma za sobą udaną wojnę obronną i istnieje duże prawdopodobieństwo, że niedługo zacznie ofensywę w celu odzyskania utraconych terenów. 

Te dwa przykłady jasno pokazują, że o sukcesie w znacznej mierze decydują, nie sprzęt, czy kasa, ale właśnie ludzie. 

Warto o tym pamiętać. 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale