Voit Voit
63
BLOG

Kupcy?!

Voit Voit Rozmaitości Obserwuj notkę 35

Na rogu Powsińskiej i Bonifacego, tuz koło KFC rozkładają się z kramikami handlarze. Szlag mnie trafia, jak czytam notki o brutalności Strazy Miejskiej, która ich stamtąd przepędza. 

Mam niewielką galerię. Podejrzewam, ze utrag jest porównywalny z tym, który ma sprzedawca śliwek z Powsińskiej. Przezyłam kontrolę ZUS, Urzedu Skarbowego, z kazdego grosza musze się wyliczać. Musiałam przedstawić dowody wlasności budynku, tłumaczyłam się, dlaczego za darmo mozna sobie wziąc ode mnie jabłka. Płacę ZUS, podatki i przedziwne haracze wymyślone przez nasze nader urokliwe Państwo. Nie chcę myśleć, ile zapłaciłabym za otwarcie galerii w takim miejscu jak okolice Sadyby. Pewnie zbankrutowałabym na "dzieńdobry". Handlarze spod KFC nie płacą nic, ale za to zarabiają. I to od lat, bo zawsze stała tam kobitka z ciuchami, facet ze sznurowadłami i ktoś ze śliwkami. Patrole Strazy udawały, ze tego nie widzą. Podobnie jest pod metrem Wilanowska, koło Stadionu i w tysiącach innych punktów w Warszawie. Tak jest i w Zakopanym, i w Mikołajkach. Jak Polska długa i szeroka -  wszędzie stoją koszmarne, nielegalne kramy i kramiki z mydłem i powidłem. Dlaczego na taki stan rzeczy patrzy się pobłażliwie - pojęcia nie mam. I nie chodzi tu o moją wyjątkową uczciwość. Nie lubię płacić podatków, jak każdy z nas. Tyle tylko, ze płacić je muszę, bo siedzi mi na głowie taka ilość przeróznych organizacji, ze nie bardzo mam wyjście.

Osobnicy spod KFC mówią o sobie "kupcy" i walczą o wolny handel na pięści i śliwki ze Strazą Miejską. Jacy, cholera "kupcy"? Szwindlarze -  to brzmi lepiej. Zadziwia mnie, ze Warszawa po latach sankcjonowania stoisk w kazdym kącie miasta, wreszcie przejrzała na oczy i zaczęła te kramiki ganiać. 2 stówy mandatu na handlarzach wrażenia nie robią, bo tyle zarabiają w godzinę. Nie ma wyjścia -  sami się proszą o zarobienie po pysku.

Poczytałam sobie komentarze internautów na TVNWarszawa. Ku mojemu zdziwieniu kupców nie broni nikt, za to wszycy kibicują straznikom miejskim. Ja już w Warszawie nie mieszkam, ale kilka miesięcy temu wyladowałam na kosmarnym Dworcu Stadion. Wrazenie było niesamowite - od Teatru Powszechnego do Wiatraczna -  wszystko pozastawiane łózkami polowymi, budkami, szczękami, kartonami. Dopóki mieszkałam w Warszawie, ten widok był tak normalny, ze przestałam na to zwracać uwagę -  omijałam slalomem kolejne łózka polowe ze sznurowadłami. Dla przybysza jest jednak szokujący. Jak widać, zaczyna przeszkadzać tez mieszkańcom. I chwała Bogu, bo bebechy mi się wywracają, kiedy słucham biadolenia faceta od śliwek spod KFC, wspieranego przez jakąś panią, która opowiada o niedoli emerytów, którzy dzięki panu mogą się zaopatrywać w tanie śliwki. Jasne, ze tanie, bo koszty zadne, mozna sobie pozwolić na obnizenie ceny. Swoją drogą - ciekawe, co powie ta sama nieszczęsliwa emerytka, kiedy spóźni się wypłata emerytury, bo coraz mniej z nas płaci ZUS. I proszę -  nie opowiadajcie, ze kobita płaciła składkę przez 40 lat i musi dostać, bo wszyscy wiemy, jak to w praktyce wyglada. 

Jeden z moich znajomych ma knajpę na Starówce. Za piwny ogródek płaci miastu kolosalne pieniadze. Obok, na chodniku w najlepsze handlują jacyś kolesie, nie płacąc nic. Mój znajomy po prostu jest idiotą, bo prowadzi swój interes legalnie.

Innymi słowy bitwę o wolny handel powinni rozpocząć ludzie tacy jak ja -  z małymi, legalnymi biznesikami. Wesprzeć Straze Miejskie, albo z zemsty przestać płacić podatki. Tylko, ze Urząd Skarbowy ciupaskiem wygrzebie nas spod ziemi i nasz bunt zostanie zdławiony w zalązku przez komornika.                 

Voit
O mnie Voit

Kogo banuję - przede wszystkim chamów, nudziarzy, domorosłych psychologów i detektywów-amatorów. To mój blog i to ja decyduję, kto tu będzie komentował. Powinnam to zrobić dawno, teraz zabieram się za porządki. Dyskusja - proszę bardzo, może być na wysokich tonach, ale chamstwo i nudziarstwo zdecydowanie nie. Anka Grzybowska Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Rozmaitości