Nie ogladam telewizji. Jakoś nie bardzo mnie rajcują tańce na lodowisku, seriale i dziwne programy z gadającymi głowami. Z tego powodu mam trudności towarzyskie, bo wymieniane nazwiska jakiś gwiazdek kompletnie nic mi nie mówią i nie da się ze mną podyskutować o tym, że jedna jest w ciązy, a druga utyła. Od czasu do czasu w sypialni rodziców oglądam Wiadomości, kiedyś zwane Dziennikiem.
Dzisiaj doczytałam w necie, ze zwalniają ludzi z TVP. To mnie mniej zainteresowało, bo zwalniają wszędzie, nie tylko w TVP, za to szalenie zainteresował mnie sposób protestu dziennikarzy - otóz program ma przestać być nadawany na godzinę. Przeraziłam się niepomiernie! Godzina bez TVP?! No, to jest tragedia po prostu!
Pamiętam, jak za moich lat szczęniecych program TVP przerywany był planszami z napisem "Przepraszamy za usterki", albo przez godzinę łączono się z ośrodkiem w Katowicach, co ilustrowała gustowna grafika z szybami kopalnianymi. Ciekawe, jaka plansza - z grafiką, rzecz jasna - pojawi się tym razem?
Zrobiłam rozeznanie wśród sąsiadów. Jerenka na mój okrzyk: "Jedynka nie nadaje!!! " odrzekła ze stoicyzmem
-A dyć na cyfrze siedzę. A co im tam się porobiło? Jurecek, a tzepnij że ta antena, możeć, ze nie łapie!
Zainteresował się za to Jureczek, szamoczący się z potężnym talerzem na ścianie domu, który co poranka ogląda jakiś program o świniach i krowach (Kwadrans rolniczy?). Podobno jest to publicystyka (?) najwyższej próby.
Sprawą zainteresowała się moja kolejna sasiadka, która co rano sadza swoje dzieci przed Domowym Przedszkolem.
-Cholera, wyłaczą, a mi cyfrówkę szlag trafił - pomstowała.
Na targu plotka o przerwie na antenie wzbudziła mizerny odzew. Pan Henio, który sprzedaje pomidory przychylił się do zdania Jureczka w temacie porannego programu rolniczego. Podobno można się tam dowiedzieć, ile kosztują kalafiory w Katowicach, a ile w Szczecinie. To cenna informacja, bo można wypośrodkowac ceny regionalnie. Sytuacja nie spodobała się też pani Agnieszcze, która ma ciuchland. Pani Agnieszka oglada Panoramę Olsztyńską, bo kiedyś ją tam pokazali. Już raz przeżyła traumę, bo Panorama miała się nie ukazywać (a może się nie ukazywała, nie mogliśmy sobie przypomnieć), bo ktoś komuś nie zapłacił. Pani Agnieszka żywi przekonanie, że kamera kiedyś ją odwiedzi w jej ciuchlandzie, bo ten materiał, w którym wystąpiła gościnnie, to była sonda uliczna o wywożeniu śmieci. Rysiu, który na targ wpadł po śrutę okazał się kolejnym wielbicielem Rolniczego Kwadransa. O ile zrozumiałam - chodziło o ceny skupu żywca. Pani Halinka (stoisko z majtkami) oznajmiła, ze M jak miłość nie oglada, bo powtórki dają. Ale jej stary ogląda o rolnikach co rano, bo ma działkę, a tam było o skupie truskawek. Teraz czekali, aż będzie o porzeczkach, ale nie było.
Pan Waldek, nasz listonosz, sprawą przejął się umiarkowanie. Na poczcie też mają byc redukcje, a do tego szlag mu trafił gaźnik i musiał znowu ze swojego dokładać. Ogólnie nie jest za, bo Rolniczy Kwadrans ostatnio coś o skupie wierzby energetycznej mówił, a Waldeczek ma plantację.
Po przeprowadzeniu tego jakże miarodajnego sondażu, chciałam podpowiedzieć Paniom i Panom z TVP, zeby zastrajkowali o świcie. Odbije się to szerokim echem w naszym regionie. Mogą sie nawet spodziewać ożywionej dyskusji na targu, co zapewne zmusi prezesa (nie wiem, czy będzie nim ten sam, co ostatnio, czy jakiś inny, ale jakiś pewnie będzie) do natychmiastowego przywrócenia ich do pracy. O strajku proponuję powiadomić za pośrednictwem TVN, TVN24, Polsatu i TV Trwam oraz portali internetowych. Jest większa szansa, ze ktoś się o nim dowie.
A czy nie lepiej - zamiast strajkować - puścić "Kevin sam w domu"? Coś tam będzie lecieć, wszyscy przełaczą na TVN, a TVP spadną słupki oglądalności. Poza tym byłaby to piękna zemsta na tych widzach, którzy jeszcze chcą Was ogladać.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)