....Zgodnie z Konstytucją RP kobieta i mężczyzna mają równie prawa.
Według Konwencji Praw Rodziny dziecko ma prawo do opieki obojga rodziców. W myśl Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, władza rodzicielska przysługuje matce i ojcu, mówi też o wsparciu jednego rodzica w kontaktach z drugim.
Polskie prawo gwarantuje nam, ojcom, opiekę na równych prawach, nawet jeśli dziecko zostało przy matce. Dlaczego jednak te wszystkie zapisy są martwe?
Dlaczego tatuś jest od tego by płacił alimenty i ograniczał sie do roli weekendowego wujka?? Płać i najlepiej się nie pokazuj?
Gdzie ten świat zmierza? Dlaczego instytucje które są powołane do tego by bronić dobra dziecka swoimi wyrokami i postanowieniami robią krzywdę dziecku i rodzicowi/?
Nie rozumiem tego i chyba nigdy z tym się nie pogodzę..
Czy widzeniem dziecka raz lub dwa razy w tygodniu na 2-3h jest równym traktowaniem rodziców?
Jak mam budować więź z dzieckiem jeżeli nawet listonosza widzi częsciej ode mnie..i to wszystko w majestacie prawa...
Ciekawe czy ktoś ocknie się kiedyś...czy postawi w sytuacji drugiego rodzica i pomyśli logicznie...
Dziecko ma dwie rodziny..dwa domki a w każdym swój pokoik...swoje ulubione zabawki i piżamki..dlaczego choć dwóch dni w tygodniu nie może spędzić z drugim rodzicem?
Wszystko to pewnie zostanie bez odpowiedzi...bo żadna odpowiedź nie jest dobra...jedno jest pewne...wszystko dzieje się z automatu..równe prawo zawsze na korzyść matki...jestem za...ale nie można krzywdzić ojca..


Komentarze
Pokaż komentarze (2)