36 obserwujących
457 notek
713k odsłon
1441 odsłon

Obezwładniająca hipokryzja czyli o krok od totalitaryzmu

Wykop Skomentuj26

(skandalicznie zbyt długie ale miałem potrzebę to napisać, proszę wybaczyć)

 

Polska racja stanu, jak pokazuje rzeczywistość, wymaga przede wszystkim rotacji władzy i kadencyjnej wymiany ekip rządzących. Polacy mają bowiem dwie dominujące skłonności: po pierwsze nad wyraz zakorzenioną potrzebę bezwarunkowej lojalności wobec uznanej przez siebie elity, po drugie zaś bardzo głęboko zakorzenione poczucie, że w życiu można cokolwiek osiągnąć wyłącznie dzięki temu że się wykiwa innego współobywatela. 

 

Brak rotacyjności władzy, w Polsce, zawsze, nieuchronnie oznacza jedno: budowę koterii i układów drenujących kasę publiczną do granic wypłacalności, patologizację prawa i blokadę zdrowej  konkurencyjności będącej podstawą rozwoju państwa.

Dziś postępujące pasożytnictwo władzy można ograniczać jedynie poprzez kadencyjną rotację ekip rządzących. Elity działają bowiem jak kleszcz który wczepił się w skórę swojej ofiary.

 

Źródłem wielu problemów dzisiejszej Polski jest taki zbieg różnych okoliczności w wyniku których jedna ekipa polityczna okopała się na wszystkich poziomach rządzenia na niemal dekadę. I nie stało się tak z powodu jej zdolności w zarządzaniu czy reformowaniu państwa, ale przede wszystkim poprzez  to, że wraz z przejęciem sterów władzy  w końcu 2007 roku , ekipa ta dostała do ręki, wynegocjowane przez poprzedników, gigantyczne środki finansowe z budżetu Unii Europejskiej.

 

I dziś po niemal dwóch kadencjach jest widoczna wyraźna prawidłowość: to co można było kupić za te unijne pieniądze, mimo mankamentów jako tako działa lub przynajmniej  dobrze się prezentuje – natomiast we wszystkich tych dziedzinach które wymagały sprawnego i umiejętnego rządzenia i reformowania państwa – jak system emerytalny, wymiar sprawiedliwości, procedury administracyjne, sprawny i dobry system edukacji, struktura finansowania służby zdrowia, innowacyjność gospodarki, zapewnienie możliwości dywersyfikacji dostaw energii czy ograniczenie biurokratyzacji – po tych prawie ośmiu latach jest kompletna katastrofa. Platforma Obywatelska i PSL przez ostatnie siedem i pół roku zajęły się wyłącznie rozdawaniem i „przejadaniem” unijnych i rodzimych funduszy oraz budowaniem własnej nietykalności politycznej, a nie realnym i profesjonalnym rządzeniem państwem.

 

Dziś widać już, że tam gdzie skończyły się bieżące strumienie finansowania unijnego z budżetu 2007-2014  zaczynają się bankructwa lub likwidacje podmiotów,  bo za pieniędzmi nie poszedł żaden perspektywiczny projekt rozwojowy. Jednocześnie też tam gdzie zaczynają świtać na horyzoncie terminy dostosowawcze, uzgadniane z dumą na szczytach klimatycznych, zaczyna nam realnie grozić zapaść rodzimej gospodarki.

 

Niestety też, cała przyjęta i uznana przez Polskę za jedynie słuszną, doktryna w polityce zagranicznej skończyła się właśnie tym, że na Ukrainie rozpoczęła się wojna i wszystko wskazuje na to, że konflikt ten grozi raczej eskalacją i rozlaniem się na inne państwa regionu, niż szybkim zakończeniem. Brakło wizji, profesjonalizmu, uczciwości i kompetencji. Choć  niewątpliwie wystarczyło megalomanii i to ze sporym naddatkiem.

 

Profesor Antoni Dudek pisze, że wybory między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą, to rywalizacja elektoratu zadowolonych z elektoratem zawiedzionych i rozżalonych. To oczywiście prawda, sądzę jednak, że ta rywalizacja to przede wszystkim starcie elektoratów lojalnych wobec środowiska władzy i wyborców lojalnych wobec środowiska opozycji. A poczucie lojalności w polskiej tożsamości jest o wiele silniejszym bodźcem niż kwestie ekonomiczne. Nikt nie potrafi być tak lojalny jak Polak – trzeba tylko wiedzieć jak tą lojalność pozyskać. Czasem mogą to być atrakcyjne zarobki a czasem – jak pokazuje historia ostatniego ćwierćwiecza – wyłącznie napisanie legendy o walorach określonego środowiska. Polak lubi czuć się lepszy od konkurenta – i wcale nie musi w tym celu lepiej od niego zarabiać. Lojalność jest dla Polaków rzeczą świętą – a im bardziej bezwarunkowa tym większa duma z jej pielęgnowania.

A ekipa rządząca miała nie tylko wystarczająco dużo środków płatniczych z budżetu unijnego ale też wystarczająco dużo cynizmu aby podzielić społeczeństwo.

 

Jednak nawet my Polacy, musimy swoją lojalność jakoś przekonująco uzasadniać. Jak być jednak lojalnym wobec ekipy rządzącej, która popełniła błędy niemal we wszystkich dziedzinach funkcjonowania państwa? A jednocześnie przez niemal dekadę sprawowanie przez siebie władzy uzasadniała tym, że ma do tego naturalne i niezbywalne prawo bo reprezentuje elektorat posiadający niedoścignione walory intelektualne, mentalne i nieosiągalny dla reszty społeczeństwa uniwersalny profesjonalizm. W sytuacji kiedy nie można się było przyznać do błędu, bezwarunkowa  lojalność zaczyna zmuszać wyborców dzisiejszej władzy do obezwładniającej wręcz hipokryzji. I właśnie z tym problemem mamy obecnie do czynienia w debacie publicznej.

Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale