36 obserwujących
455 notek
711k odsłon
1098 odsłon

Donald Tusk - polityk bez granic

Wykop Skomentuj40

"Kłamstwo organizowane przez władzę za publiczne pieniądze to perfidna i groźna forma przemocy, której ofiarami jesteśmy wszyscy. I wszyscy powinni solidarnie, w ramach prawa, przeciw temu kłamstwu protestować" - napisał na swoim profilu na Twitterze Donald Tusk

.

Donald Tusk mówi do ludzi którzy w październiku 2015 roku, z dnia na dzień obudzili się w całkiem innym państwie niż ta kraina gigantycznego światowego sukcesu,  w której żyli przez poprzednie 8 lat. Trudno się zatem dziwić oburzeniu.

Z dnia na dzień po przegranych przez ekipę Tuska wyborach, znaleźli się w państwie w którym dominanta wynagrodzeń nieznacznie przewyższała 2200 zł brutto a kwota wolna od podatku oscylowała na poziomie 240 złotych miesięcznie. Nagle obudzili się w państwie w którym lekarze stażyści i rezydenci medyczni zarabiali rażąco mało a ratownicy medyczni niemal balansowali na granicy ubóstwa. Z dnia na dzień okazało się też, że za rządów PiS – wiosną 2016 roku, rodzice dzieci niepełnosprawnych dostają głodowe zapomogi – nie mając przy tym prawa dorobić nawet kilku groszy. Z dnia na dzień w „tym kraju” przestał w zasadzie istnieć polski handel spożywczy - bo PiS w ciągu jednego dnia spowodował że 90% handlu stało się własnością zagranicznych koncernów. Szczelny system podatkowy i zdrowa polityka fiskalna Polski nagle zmieniła się w patologiczną machinę która okradła państwo na ponad 200 miliardów złotych.

Co więcej – w październiku 2015 roku okazało się że mamy gigantyczny problem ze smogiem a „pisowskie państwo” nic z tym nie robi – po trzech latach zaś okazało się że w TS UE toczył się proces w sprawie Polski za brak reakcji na zanieczyszczenie powietrza – co prawda za lata 2007 – 2013 ale przecież mamy dziś unikać mowy nienawiści.

Na domiar złego wzorowo zarządzane państwo – podziwiane na całym świecie za genialną politykę finansową i gospodarczą – nagle z dnia na dzień okazało się państwem żyjącym na kredyt – mające dług publiczny sięgający ponad bilion złotych – z deficytem budżetowym przekraczającym 50 mld złotych rocznie.

W październiku 2015 w Puszczy Białowieskiej brutalnie zaatakował kornik drukarz – i z dnia na dzień gatunek świerka został zagrożony tak realnie że trzeba było podjąć jakieś działania żeby jedna piąta Puszczy nie zmieniła koloru z zielonego na siny.

Nagle z dnia na dzień stolica roześmiana różowymi balonikami i czekoladowym orłem zmieniła się w miasto w którym władze odwracają głowę od przemocy mafii reprywatyzacyjnych i krzywdy blisko 40 tysięcy ludzi. Wreszcie – obudzili się w państwie w którym od oskarżenia – choćby samorządowca – do ogłoszenia wyroku, często uniewinniającego – mija sześć lub siedem lat, a rodzina tego człowieka – jego żona i dzieci – przez niemal dekadę żyją z tym oskarżeniem.

Być może to państwo naprawdę zmieniło się się z dnia na dzień. A może, … a może po prostu partia Tuska straciła władzę – i wolne media zaczęły informować społeczeństwo jaka jest kondycja państwa ?  

Ale spokojnie – jak wróci państwo tego wybitnego męża stanu i jego dziennikarzy to sytuacja znów się ustabilizuje – z dnia na dzień znikną wszystkie patologie państwa.

Dopóki znów – jak mówiła klasyczka - „coś pierdyknie”, wypłynie prawda i trzeba będzie zostawić „cały ten syf” i przenieść się do krainy „tłustych misiów” żeby stamtąd – z pozycji męża stanu – wytykać propagandę medialną na szczytach władzy.

A dla mnie tylko jedno jest dziś oczywiste: Donald Tusk  nie zna granic przyzwoitości. Wie natomiast dobrze że przez te osiem lat kiedy wszystkie – zarówno prywatne jak i państwowe - media blokowały informacje niekorzystne dla jego ekipy, kilka milionów ludzi udało mu się oszukać, dzięki czemu o wszystkie patologie państwa pod swoimi rządami, mógł oskarżyć następców.   

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka