36 obserwujących
457 notek
713k odsłon
344 odsłony

Państwo silne wobec słabych

Wykop Skomentuj51

Czasem z zażenowaniem myślę o tym jak władze zaboru pruskiego patyczkowały się przez cztery lata z Michałem Drzymałą i jego ruchomym domem na kółkach – dziś Nadzór Budowlany rozprawiłby się z gościem w tydzień: 50 tysięcy za użytkowanie wozu bez zgody i do widzenia – gość i jego rodzina bez domu, grzęznący w długach – państwo zdało egzamin. Facet by nawet nie zdążył przejść do historii.
.
Nie, nie jestem „kodziarzem”, wyborcą „totalnej”, komunistą ani nawet aktywistą LGBT – jestem wyborcą PiS-u a przede wszystkim architektem który bezradnie patrzy jak państwo wykańcza inwestorów budowlanych – szczególne tych najsłabszych, którzy wygrzebali trochę grosza i chcieli poprawić warunki lokalowe w swoich domach. I choć  przykład Michała Drzymały z przełomu wieków i z okresu zaborów mógł się komuś wydać złośliwością, to niestety obrazuje on realną sytuację: w obszarze przepisów Prawa Budowlanego i warunków Nadzoru Budowlanego i wysokości kar,  dzisiejsze państwo jest nieporównywalnie bardziej opresyjne wobec obywateli niż administracja zaboru pruskiego.
.
50 tysięcy złotych kary za dobudowanie pomieszczenia gospodarczego do własnego domu mieszkalnego na własnej działce. 30 tysięcy złotych za nie zgłoszenie budynku gospodarczego. 10 tysięcy złotych za  zrobienie sobie daszku na słupkach drewnianych  nad wejściem do domu żeby nie padało na głowę, 70 tysięcy złotych za przeniesienie biura swojej firmy do dotychczasowego garażu przy własnym domu mieszkalnym, 12 tysięcy złotych za użytkowanie pomieszczenia pasującego do definicji pomieszczenia gospodarczego jako pomieszczenie pasujące do definicji jako techniczne . To nie żarty – taka jest rzeczywistość – to konkretne przykłady z kilku ostatnich lat. Ale co w tych wszystkich przykładach najważniejsze ! - nie mamy tu do czynienia z problemem naruszania praw sąsiadów, zaburzaniem ładu przestrzennego ani nawet narażeniem kogokolwiek na niebezpieczeństwo katastrofy budowlanej – to wyłącznie kara za to że obywatel nie zgłosił swoich planów państwu. A państwo musi dziś trzymać łapę na życiu obywateli i wobec takich cwaniaczków nie ma litości.
.
Dwa tygodnie temu spotkałem się z szefem jednego z wydziałów architektury w starostwie. Przepraszał mnie za złamanie chyba wszystkich terminów KPA w wydaniu decyzji ale od kilku tygodni zmagał się z kontrolą Nadzoru Budowlanego. Był zrozpaczony – twierdził że jeszcze nigdy z życiu czegoś podobnego nie widział. Jako przykład podał mi z protokołu że panowie inspektorzy znaleźli uchybienie ponieważ w jednym projektów – który obecnie jest już w fazie budowy – wykryli niewłaściwą numerację stron. 
Dywersja urzędników sympatyzujących z opozycją totalną ? Nie ! - Nadzór Budowlany to
instytucja państwowa, zarządzana przez ludzi obecnej władzy. Podobnie jak Urzędy Wojewódzkie które dziś rozliczają starostwa z tego czy wystarczająco opresyjnie blokują projekty budowlane.
W kwestii prawa budowlanego i opresyjności kontroli, kar za uchybienia urzędnicze czy odstępstwa budowlane państwo polskie przekroczyło dziś granice zwykłej bandyterki. I nie ma to już kompletnie nic wspólnego ani z prawem, ani ze sprawiedliwością społeczną ani nawet ze zwykłą ludzką przyzwoitością. To jest zwykle draństwo, żeby nie powiedzieć złodziejstwo.
.
Ja się nabrałem cztery lata temu na piękne kwieciste dywagacje kilku edycji konferencji Polska Wielki Projekt. Potem zrobił ze mnie debila minister Adamczyk zapewniając że potrzebuje dwóch lat na uzdrowienie prawa budowlanego. A potem … a potem poczułem na własnej skórze ciężki bucior państwa – nadzorów budowlanych, urzędów konserwacji zabytków, urzędów wydających pozwolenia na budowę, urzędów wydających warunki gospodarki wodnej, drogowe, środowiskowe. A, co najbardziej znamienne – wszystkie te instytucje choć mają dziś gigantyczne narzędzia do blokowania, wstrzymywania i utrącania inwestycji i skrajnie niesprawiedliwego  nakładania kar za każdą nieścisłość, to jednocześnie otwarcie narzekają że mają braki kadrowe i są zmuszone zatrudniać ludzi bez wykształcenia kierunkowego i bez żadnego doświadczenia. Tak się topi państwo w draństwie. I nie zmienią tego propagandowe filmiki ministra Adamczyka na tle nowych wiaduktów kolejowych ani gładkie wystąpienia ministra Kwiecińskiego.
To państwo miało być silne wobec silnych i wyrozumiałe wobec słabych – w zapisach prawa budowlanego jest dokładnie, o 180 stopni na odwrót.
PiS utopił inwestycje budowlane w biurokratyzacji i opresyjności kontrolnej. Za cztery lata już się nie dam nabrać.

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka