119 obserwujących
641 notek
750k odsłon
109 odsłon

Światło, boski śpiew i zmartwychwstanie

Wykop Skomentuj

1.


          Świerszcz, pasikonik i cykada w popularnej taksonomii były od tysięcy lat mylone ze sobą. W literaturze pięknej mylono ich nazwy także z szarańczą. W rezultacie zadowalano się często jedną nazwą dla kilku różnych gatunków owadów, które najkrócej można by scharakteryzować za Liddellem/Scottem: 


τέττιξ (tettiks) cykada, Cicada plebeia or allied species, a winged insect fond of basking on trees, when the male makes a chirping or clicking noise by means of certain drums or 'tymbals' underneath the wings. 



U źródeł symboliki „cykady” zdaje się leżeć wiara w 3 niezwykłe, „cudowne fakty” zaobserwowane u tego owada:

– narodziny z ziemi albo odrodzenie (wielomiesięczne albo wieloletnie podziemne stadium larwalne, hemimetamorfoza)

- realizacja wiecznej młodości (ecdysis, kilkukrotne zrzucanie starej powłoki cielesnej)

- odżywianie się rosą i  powietrzem przesyconym światłem (mityczny topos). 


Gdy dodamy do tego 

- niezwykły, uspokajający śpiew cykad, do którego często przyłączają się kolejne osobniki tworząc chóry, wydawany za pomocą swoistych, naturalnych instrumentów muzycznych utworzonych ze swojego ciała (perkusyjny aparat strydulacyjny u pasikoników, świerszczy i szarańczy lub membranofoniczne timbale u cykad)

- intensyfikację śpiewu w samo południe, w najgorętszych promieniach słońca

- rozpoczynanie śpiewu wraz z wiosną

- potężne, względem masy ciała, skoki 

– to przestanie nas dziwić duże nacechowanie symboliczne cykady w tekstach filozoficznych i teologicznych. Oczywiście, w poezji i prozie występują też zwykłe skojarzenia związane z cykadami (sielskość, pora odpoczynku, pora południowa, lato), ale nie o nich chcę mówić. 


2.


            Homer opisując zgromadzenie Rady Trojańskiej mówi jak to wokół króla Priama


„znani z mądrości; 

ludu starszyzna czcigodna przy Skajskiej czuwała bramie. 

Starość ich już uwolniła od walki, lecz byli mówcami 

znakomitymi, podobni leśnym piewikom, co w gęstwie 

drzewa ukryte tryskają dźwiękiem jak kwiat delikatnym - 

tak przewodnicy trojańscy wszyscy na baszcie siedzieli.”


           Tukidydes pisze, że przedstawiciele najstarszych arystokratycznych rodów ateńskich upinali „włosy w warkocz za pomocą złotych spinek w kształcie świerszczy”. Miało to oznaczać, że te osoby są autochtonami, że ludzie tak oznakowani są najstarszą arystokracją na danym obszarze, że zrodziła ich... sama ziemia (taki był mit o pochodzeniu Ateńczyków), że zrodzili się z ziemi attyckiej tak, jak świerszcze rodzą się z ziemi. Krótko po zachodzie słońca, czasem po kilkunastu latach podziemnego życia, odradzający się osobnik (w niektórych gatunkach całkiem biały) wyłaniał się z ciała larwy (trzeba dodać, że niekiedy owe narodziny kończyły się niepowodzeniem). Równie silną jak wiara w „ziemne” narodziny czyli w swego rodzaju partenogenetyczne poczęcie (Maksym Wyznawca pisał o narodzinach cykady, że rodzi się w ciele bez cielesnego stosunku a jej poczęcie odbywa się w sposób niepojęty dla ludzkiego rozumu) był drugi mit, mit wiecznej młodości cykad, przezwyciężania starości poprzez cykliczne odradzanie się. Ten fenomen życia cykad i świerszczy łączył je z ideą ciągłego, okresowego odnawiania się i w rezultacie ideą niezależności duszy od śmiertelności ciała czyli ideą nieśmiertelności. Bazą tej wiary było obserwowanie robiącego wrażenie procesu ecdysis czyli zrzucania exosceleton, zewnętrznego szkieletu (wraz częścią narządów wewn.). 

image

Ecdysis, odrodzony owad wydobywa się ze swojego "starego ciała", które pozostanie na drzewie

image

Ostatni moment wydostania się ze starej powłoki

image

Ecdysis, zwycięstwo nowej formy nad starą, zużytą

image

Matthias Grünewald (1470-1528) Zmartwychwstanie

           Fakt, że ze starego „ciała”, na pierwszy rzut oka identycznego z nowym, wyłaniało się nowe ciało – musiał sprawiać niesamowite wrażenie. Niezwykłości dopełniał dodatkowo fakt, iż to „zmartwychwstanie” powtarzało się w życiu pojedynczego osobnika jeszcze kilkakrotnie. Z każdego z tych kolejnych odrodzeń owad wychodził... coraz większy. 

Nie dziwi więc, że w preliterackim okresie dawnej Grecji cykada była prawdopodobnie świętym symbolem nieśmiertelności. W wyposażeniu grobu z epoki brązu w Mykenach znaleziono kilka amuletów w kształcie przypominającym larwalne („podziemne”) stadium cykady. 

image

Amulet ze złota w formie larwy cykady, pragrecki symbol zmartwychwstania duszy i nieśmiertelności

Arystofanes ironicznie nazywał cykadami retorów i filozofów. Linus zamieniony w świerszcza przez Jutrzenkę był bratem Orfeusza, co typologicznie wiąże świerszcze z najstarszymi poetami-filozofami i teologami objaśniającymi ludziom zasady boskiej budowli wszechświata, za pomocą śpiewu i przy akompaniamencie kitary lub formingi.. Świerszcze symbolizowały wędrownych śpiewaków z epoki przedhomeryckiej, aojdów i rapsodów, starszyznę rodową, instrumenty, struny, muzykę, śpiew, pieśń i poezję. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale