122 obserwujących
593 notki
697k odsłon
2324 odsłony

Przyszła kryska na Matyska? Ok.5 taśm na premiera w nieznanych rękach i zakupy na słupy?

Wykop Skomentuj33


image

Żyjemy w czasie, gdy posłańców trzeba przyjmować z każdej strony barykady. Tę konieczność stwarza skrajna propagandowość mediów rządowych. Parę dni temu np. TVN wybrał się z kamerą pod Urząd ds Cudzoziemców w Warszawie by sfilmować wijącą się na zewnątrz urzędu, na chodniku kolejkę kolorowych (jeszcze nie oglądałem tej relacji, jest w sieci jako odcinek "Czarno na Białym). Jeśli nie chcemy przejśc do historii jak proletariusze, którym Gierek zadawał pytanie: "Pomożecie, towarzysze?!, to zmuszeni jesteśmy do korzystania z przeróżnych źródeł informacji. 

Od minimum roku niektórzy internauci pisali o niezwykłym zagrożeniu, jakim jest człowiek na stanowisku ministra a potem premiera, szefa rządu i autora "strategii gospodarczej państwa" w sytuacji, kiedy może być szantażowany przez nieznane środowiska i osoby (służby zagraniczne, resztki polskich byłych slużb kontrwywiadu i wywiadu, oligarchów polskich, lub zagranicznych, którzy mogli przecież odkupić taśmy od Polaków) tasmami nagranymi z jego udziałem. I oto 4 dziennikarzy Onetu (w tym dwóch, których nie znoszę, ale cóż, muszę się poświęcić i zapoznawać się z ich ustaleniami) wzięło się za temat TAŚMY MORAWIECKIEGO, KTO JE MA I CO Z ZAKUPAMI NIERUCHOMOŚCI NA "SŁUPY" DOKONYWANYMI - WG NIEZALEŻNYCH ZEZNAŃ DWÓCH SKAZANYCH - PRZEZ PREMIERA. 

Redakcyjna notka o taśmach Mazowieckiego wisi też na S24, ale wisi - zdaje się - jedynie po to, wygasić temat, by nikt się tematem nie zainteresował i nie sięgnął do źródłowego materiału Onetu, który to materiał zapoczątkowuje cały cykl artykułów opartych na zapoznaniu się czwórki dziennikarzy z całością akt sprawy w których znajduje się sporo dotąd w ogóle nie publikowanych informacji. Oczywiście, tego, GDZIE SĄ  i KTO MA dziesiątki albo i setki pozostałych taśm - nie dowiemy się z akt sądowych. 

W każdym razie  rodzinę Morawieckich coś ruszyło z posad od wczoraj (widać dowiedzieli się z wyprzedzeniem o dzisiejszej publikacji). Wczoraj Ewa Bugała nie wiedzieć po co wyciągnęła z chaty w niedzielę emeryta Kornela, żeby poopowiadał w TV wieczorem nie wiadomo o czym (o Solidarności Walczącej i jej epokowym znaczeniu), o tym, że Schetyna miał prawo jechać do Merkel i o tym, jak wałęsa atakował Solidarność Walczącą, co miało oczywiście zniechęcić ludzi do dociekań nad SW pod groźbą zrównania z Wałęsą. Baaardzo ciekawe... Ni z gruszki ni z pietruszki podczas meczu finałowego siatkarzy nagle dziwny program z seniorem rodu. A dzisiaj premier popędził do Polsatu tłumaczyć się, że on ma być beatyfikowany wkrótce i że on nic nie wie o żadnych nieruchomościach i że to  Lord Voldemort chce go ukąsić. Zobaczmy więc tekst posłańców z drugiej strony:  

"Oskarżycielskie zeznania kelnerów z afery taśmowej. Obaj skazani obciążają ówczesnego prezesa banku Mateusza Morawieckiego. Nie wiadomo, gdzie jest najważniejszy dowód w tej sprawie, czyli taśma z nagraniem Morawieckiego – piszą Mateusz Baczyński, Andrzej Gajcy, Janusz Schwertner i Andrzej Stankiewicz." 

Afera, która w znacznym stopniu przyczyniła się do utraty władzy w Polsce przez PO i przejęcia jej przez PiS, według akt sądowych ma trzech bezpośrednich sprawców.

Pomysłodawcą nagrywania biznesmenów i polityków w warszawskich restauracjach "Sowa i Przyjaciele" oraz „Amber Room” miał być przedsiębiorca Marek Falenta, zaś wykonawcami dwaj pracujący tam kelnerzy Łukasz N. oraz Konrad Lasota.

Lasota zgodził się na publikowanie swego nazwiska, napisał nawet o aferze książkę. N. do dziś woli pozostać anonimowy.

Od lata 2014 r., gdy tygodnik „Wprost” ujawnił pierwsze nagrania z restauracji Roberta Sowy, w mediach co pewien czas pojawiają się różne fragmenty nagrań oraz informacje o kolejnych śladach badanych przez policję i prokuraturę.

Dziennikarze Onetu jako pierwsi otrzymali zgodę sądu na przejrzenie wszystkich nietajnych akt afery podsłuchowej. Nigdy wcześniej nikt nie publikował informacji opartych o analizę pełnej i oficjalnej dokumentacji ze śledztwa i procesu.

W aktach pojawia się wiele nieznanych dotąd informacji i wątków. Niektóre zmieniają nasze rozumienie historii, która wywróciła polską scenę polityczną. Potwierdza się część publikowanych wcześniej informacji, niektóre doniesienia na temat afery okazują się jednak tylko plotkami.

Jeden z najważniejszych niepoznanych dotąd wątków dotyczy obecnego premiera Mateusza Morawieckiego, w momencie wybuchu afery podsłuchowej kierującego bankiem BZ WBK (dziś noszącego nazwę Santander Bank Polska).

Z naszej analizy akt wynika, że podczas przesłuchań w prokuraturze i przed sądem kelnerzy z „Sowy i Przyjaciół” najczęściej pytani byli o to, kogo nagrywali i co na owych nagraniach usłyszeli. To dlatego, że kilkanaście taśm, które w całości lub w części są znane opinii publicznej, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Z zeznań kelnerów wynika, że nieznanych publicznie nagrań są dziesiątki, a być może setki. Wiele z nich do dziś pozostaje w nieznanych rękach.

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale