122 obserwujących
600 notek
704k odsłony
170 odsłon

Myśli o polskiej idei narodowej (3)

Wykop Skomentuj1


LEPSZY-GORSZY, STANY I WARSTWY SPOŁECZNE, HIERARCHIA IDEAŁÓW

Kluczem do klasycznej teorii polityki i państwa oraz do klasyfikacji ustrojów oraz teorii ustroju idealnego jest postawienie w centrum systemu myślowego rozróżnienia „lepszy-gorszy”, tak nie lubianego w epoce nowożytnej demokracji. Jednostka dojrzała, wysoko rozwinięta, samoświadoma (por. Platon, Alkibiades I), wszechstronna, mądra i wcielająca tę mądrość w konkretną działalność na rzecz wspólnoty państwowej posiada odrębny status egzystencjalny, aksjologiczny i – rzec można – nawet ontologiczny. Przeciętność (plebs, populus) odróżnia się sposobem życia i jego treścią. Nie zawsze jest w tym wina gorszych, że odstają – konieczności życiowe, los oraz słaba jakość przyrodzonych zdolności grają tu dużą rolę. Droga w górę jest otwarta, ale wymaga świadomych i konsekwentnych wysiłków. Kto wybiera – na rozstajnych drogach – odrzucenie trudu, wybiera swój model wolności, którą można nazwać cząstkową. Paradoksalnie, często populus poprzez populistycznie urządzone państwo ma zamkniętą drogę w górę przez schlebiającą jego bierności ukochaną władzę. Taka przykładowo jest specyfika demokracji demagogicznej, gdzie i władza i lud są zadowolone, lecz dobro wspólne podupada, gdyż znakomici nie są doceniani lub są uciskani. Idee, ideały (wolność, równość etc.) zdają się mieć określoną treść, dopóki nie wcielą się w konkretny kształt, indywidualne życie, dopóki nie pokażą swego prawdziwego oblicza. Wolność ante rem we wszystkich ustach brzmi wspaniale. Wolność in re pokazuje, że to, w czym wszyscy na poziomie uniwersaliów zgadzają się – objawia wiele istotowych odmian w taki sposób na przykład, że bardzo często ludzie nazywają wolnością prawo do swojej samowoli.

Gdy jakość jest ważniejsza niż ilość, dzielność niż siła – mamy pierwszy, najogólniejszy podział ludności w państwie (por. Rybicki 1963, s.83): na lud i na znakomitych. Zrozumiałe jest, że kategoria „znakomici” jest – jak wszystkie klasyczne pojęcia – złożonym organizmem pojęciowym w obręb którego nie wchodzi anarchiczna, antyspołeczna „doskonałość” cyników, czy hedonistyczna „doskonalość” epikurejskich klas próżniaczych a nawet kontemplacyjna „doskonalość” platoników. Perypatetycka „znakomitość” to pełna osobowość oddana propaństwowej pracy i udoskonalaniu członków własnej wspólnoty narodowej. Pochodną tego fundamentalnego podziału na znakomitych i lud jest najwyższe nacechowanie ustroju monarchicznego (rządy jednego najlepszego) i arystokratycznego (rządy wielu najlepszych) oraz podział wszystkich ustrojów na dobre i złe (gorsze). Jednak geniusz Arystotelesa wiedział też, jak trudno jest znaleźć jednego i wielu najlepszych chcących się poświęcić służbie dla wspólnego dobra oraz, że nawet idealne ustroje ulegać mogą – rzadziej niż ustroje złe – degeneracji i dlatego zaproponował swój wariant optymalnego ustroju – politeja – będący złożeniem, synergicznym układem dwóch lub trzech ustrojów (wulgarnie: „mieszaniną”).

Po podziale prymarnym (znakomici-lud, najlepsi-przeciętni) przychodzi w klasycznym ujęciu podział funkcyjny, nazywany podziałem na stany (rolnicy, rzemieślnicy, wyrobnicy, wojskowi, kapłani, urzędnicy i ludzie spełniający funkcje publiczne, członkowie Rady (karykaturą ateńskiej Rady jest nowożytny senat) i sędziowie. Podział na stany jest podziałem funkcyjnym, oczywistym i jako taki nie rzutującym na teorię ustrojów.

Z rozczłonkowania warstwy przewodniej, z niedoskonałości natury ludzkiej wzięło się wykształcenie się kolejnych – poza pierwotną mitycznie i historycznie w niektórych miastach-państwach – form ustrojowych, które powstały jakby „z konieczności”, z rozpadu ciała pierwotnej władzy (króla i arystokracji). Gdy szlachetnie urodzeni ulegli małościom ludzkim i – być może – domieszce miejscowej lub obcej krwi niedobrze urodzonych, pojawiły się rządy ludzi żądnych władzy nie ze względu na chęć realizacji dobra wspólnego, lecz ze względu na towarzyszące temu zaszczyty i majątek, timokracja (od gr.time - cześć, szacunek, zaszczyt, honor) i oligarchia (od gr. oligos – nieliczny), czyli rządy najbogatszych lub mogących się pochwalić dobrym pochodzeniem i niczym więcej.

Pochodzącą od Platona na wpół mityczną kratogonię Arystoteles uprościł i oparł na podstawach psychologicznych, na troistości władz ludzkiej psychiki. Teoria ustrojów państwa stała się w ten sposób zrozumiała nie tylko dla korzennych Ateńczyków, którzy swoją szlachetność wywodzili wzorem cykad z narodzin wprost z matki ziemi [por. Niesmiertelność] i co podkreślali nosząc we włosach złote spinki w kształcie cykad, by odróżniać się jako wywodzący się z rdzennej szlachty gospodarze ziem zamieszkałych także przez ludność napływową. Trójpodział psychiki ludzkiej na sfery emocjonalną, wolicjonalną i intelektualną znajduje odbicie w charakterologicznym podziale trzech statystycznie najczęstszych postaw życiowych, a co za tym idzie także trzech najbardziej wyrazistych warstw społecznych oraz trzech przez nie formowanych ustrojów dążących do realizacji swoich grupowych – nie kierujących się „rzeczą wspólną” całego państwa - interesów. Hierarchia władz duszy (od najniższej, do najwyższej, chociaż wszystkie są niezastąpione w całości psychofizycznego organizmu) wygląda tak:

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale