122 obserwujących
602 notki
709k odsłon
690 odsłon

Quo vadis, Polsko? Uwagi nad przyszłym kształtem ustrojowym Polski

Wykop Skomentuj8

MOTTO 

"Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą wileńskim powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy. "

[Henryk Sienkiewicz]]


1.

Konferencja prasowa na której ogłoszono kształt nowego rządu dała obraz tego - wg trafnych słów jednego z komentatorów - jak bardzo partia rządząca jest zmęczona… sama sobą. Większość postulatów, które obóz rządzący zgłasza jako konieczne do realizacji w nadchodzącej kadencji jest taka sama, jak postulaty tego środowiska z roku 2001. Środowisko to jest organicznie niezdolne nie tylko do sfinalizowania koniecznych reform, lecz nawet do ich całościowego zaprojektowania - widzi to coraz więcej Polaków i liczba ta będzie szybko rosła. Dobre intencje, lecz cząstkowe i kierowane imperatywem popularności partyjnej i bezkształtnym, choć intensywnym ambicjonerstwem autora projektu, zamiast całościowym projektem reorganizacji gospodarczej i odbudowy siły tożsamościowej i kulturowej państwa opartej na jasnych ideach interesu narodowego i na możliwie szerokim zapleczu eksperckim - nie doprowadzą do niczego, blokując tylko i opóźniając swym chaotycznym podejściem moment podjęcia realnych, głębokich systemowych przekształceń.

Wypalił się samonapędzający się “system sceny politycznej” ludzi wywodzących się z gleby kompromisu lat 1989, który otorbił się za pomocą swego rodzaju zmonopolizowania rynku idei oraz niedopuszczalnego wplecenia mediów w tryby każdorazowej maszynki wyborczej blokującej dostęp do władzy nowym partiom podwójnym szlabanem (jednoczesne stosowanie metody D`Hondta i progu wyborczego 5%). Polska scena polityczna jest tak dalece zdeformowana przez wiszące nad nią do dzisiaj niepisane dyrektywy gen. Kiszczaka blokujące wszystkie opcje narodowe, dyrektywy, które zdążyły już wejść w struktury instytucjonalne państwa, tak, że można mówić, iż mamy Polskę bez Polski, rządy sprawowane nad Polską - bez Polaków. Polska Piłsudskiego podzielona była na dwa obozy polityczne - narodowcy i socjaliści. Polska Millera, Kwaśniewskiego, Tuska, Schetyny i Kaczyńskiego podzielona jest na socjalistów (męczących się nad udawaniem obrony interesu polskiego lub jawnie go zdradzających) oraz na neoliberałów, jawnie grających niepolskimi kartami. Narodowe środowiska i partie wyparowały z areny reprezentantów narodu. Naród został bez swojej reprezentacji, niedobitki tułają się po telewizjach internetowych lub obrzeżach parlamentu bezustannie zniesławiane przez uczepionych władzy socjalistów i neoliberałów. Z punktu widzenia narodu i suwerenności państwa nie może być już sytuacji bardziej patologicznej. O krok dalej jest już tylko jawna kolonia, czy też protektorat.

Trzeba już dzisiaj być przygotowanym na wycofanie się J.Kaczyńskiego z czynnej polityki. Partia nepotyzmu, kultu jednostki i akompetencji bez niego zamieni się momentalnie w chaotyczną zbieraninę pustych retorów, pazernych jeszcze bardziej niż dzisiaj na “stanowiska własnościowe”, czyli w kopię PSL-u lub SLD. Gdy staną na jej czele nielotni manipulatorzy partyjni i prestidigitatorzy księgowości, ludzie typu Brudziński, Morawiecki, Sasin będzie to ostateczne i nieodwołalne przypieczętowanie agonii systemu okrągłostołowego z powodu niewydolności krążeniowej (trwałe zatrzymanie krążenia elit).

2.

Przykład Izraela pokazuje, że sprawnie działające państwo narodowe może powstać tylko w ramach moderacji ustroju demokracji liberalnej w demokrację etniczną, w której fundamenty suwerenności państwa i narodu muszą być zawarowane w akcie najwyższego rzędu oraz w całym systemie prawnym, politycznym i edukacyjnym - i to bez oglądania się na “kręcenie nosem” tzw. opinii międzynarodowej. Socjaliści z PIS-u nigdy nie poważą się - z powodów doktrynalnych immanentnych doktrynie socjalistycznej opartej na wszechwładzy idei tolerancji - na te zdecydowane kroki, których wymaga odbudowa polskiej racji stanu.

Socjalistyczny bagaż Prezesa i neomarksizm wicepremiera Gowina (przykład: pseudoreforma szkolnictwa wyższego i rejtanizm w obronie gender) skryty pod płaszczykiem nowoczesności, liberalizmu i tolerancji uniemożliwiają jakiekolwiek znaczące działania w kierunku tożsamościowym , w kierunku odbudowy siły narodu, w kierunku budowania demokracji etnicznej. Sztuczką 30-lecia jest nazwanie koalicji socjalistów z PIS-u z neomarksistami Gowina i kratokratami Ziobry mianem Zjednoczonej Prawicy… Ma to rangę opowieści barona Münchhausena o tym, jak to leciał w powietrzu siedząc na wystrzelonej kuli armatniej.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale