30 obserwujących
587 notek
238k odsłon
543 odsłony

Dwie armie, czyli "wojna religijna"

Wykop Skomentuj4


Gilad Atzmon w swym świetnym tekście "Apocalypse Now!" opisał panującą apokaliptyczną, jerozolimską religię strachu COVID-19 na tle całego zespołu takich religii. Ale dokonał tej wiwisekcji tylko ogólnie. Palącym problemem jest bardziej szczegółowa analiza metod i strategii tych, z którymi walczymy, tych, którzy wypowiedzieli walkę - jak napisał Atzmon - atrybutom zachodniej cywilizacji: rozumowi i racjonalności. 

W oczekiwaniu na powstający tekst "Dwie armie" proponuję lekturę wprowadzającą: 


 

MOTTO

„Błogosławiony, kto zawsze drży przed Bogiem, ale kto zatwardza serce, wpada w kłopoty”. ( Przysłów 28:14 )

„Błogosławiony jest ten, który zawsze drży przed Covid19, ale kto nie założy maski na twarz, wpada w kłopoty”. ( CDC 2020 )

[G.Atzmon]


 

Każdy kto nieuprzedzonym, niestrachliwym i bystrym spojrzeniem ogarnie zjawisko wiary kowidowej, musi dostrzec uderzające podobieństwo do takiej formy ekspresji ludzkich potrzeb, jakimi są pierwotne religie a zwłaszcza jedna ze zbioru religii świata. Nie trzeba do tego wcale Gilada Atzmona, wytrawnego intelektualisty ze 100% koszernym certyfikatem (o koszerności wspominam, by ostrzec potencjalnych krytykantów przed posądzeniem o antysemityzm). Trzeba mu jednak oddać, że jako jeden z pierwszych, w tekście Apocalypse Now! dostrzegł przenikliwym wzrokiem uderzające koincydencje religii Covid 19 z.... Z czym, to powiemy o tym trochę później.

Atzmon całkiem słusznie rozpatruje religię Covid 19 jako zbudowaną na apokaliptycznej histerii. Widzi ją w ciągu podobnych apokaliptycznych histerii: od 11 września i histerii antyislamizmu, poprzez histerię globalnego kryzysu finansowego 2008, globalnego ocieplenia, katastrofalnych scenariuszy ISIS aż do Covid 19.

Ciekawy jest opis stolicy apostolskiej, najwyższego trybunału i zarazem sztabu autorów owych „apokaliptycznych wizji zsyłanych z wysokości” dla spętania posłusznego ludu globalnego:

„Wielokrotne globalne, powszechne i zbiorowe przerażenie „nieuchronną katastrofą apokaliptyczną” jest nowym zjawiskiem. Jest nieodłącznie powiązane z rozwojem światowej gospodarki, światowych rynków i globalnych korporacji. Może to oznaczać, że już podlegamy rządom nieuchwytnej globalnej potęgi, której cechy i sposób działania nie zostały jeszcze ujawnione [...]. Może się nawet zdarzyć, że prawdziwa natura tej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Ale praktyczne znaczenie takiego „nowego porządku” i jego wpływ na świat są widoczne dla wszystkich”.    

W tym dłuższym cytacie z Atzmona trzeba uważać, by nie przeoczyć perły retoryki, zdania, że prawdziwa natura owej nieuchwytnej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Wystarczająco wyjaśnia maestrię słowa fakt, iż każdy wariat jest też przecież „tajemnicą dla siebie samego” :)

Powoli Atzmon zbliża się do clou swego wywodu. Porównuje lęk przed globalnym ociepleniem oraz Covidem do lęku przed „globalnym pogromem” czy „powszechnym holokaustem”, który ma nas łączyć ponad wszystkimi granicami. Mamy stać się więc – eksplikuję jego słowa - jako ten Żyd, wyobcowani, wyalienowani, podejrzewający najgorsze, wywołujący przysłowiowego wilka z lasu z paranoicznym umysłem, drżącym przed wirusem Covid 19, wszechobecnym, niezwyciężonym, mnożącym się jak niechęć gojów do mizantropicznej, etnocentrycznej mentalności Żydów. Jak Żydzi mamy się wszyscy stać, z umysłem wykorzenionym, drżącym jak liść na wietrze – tym mamy się powoli stawać. A czuwają nad tym – jak ich nazywa Atzmon – potężni apokaliptyczni duchowni.

Analogii z inną jerozolimską religią, religią holokaustianizmu nie sposób nie dostrzec. Sięga ta analogia już nawet tożsamej terminologii herezjologicznej, gdyż niewierzący w apokaliptyczną moc wirusa określani są tym samym mianem, co negujący holokaust: negacjoniści.

Religia holokaustianizmu jest w pewnym sensie religią wzorcową dla religii apokaliptycznych. Jednak holokaustianizm przynosi coraz mniejsze zyski, bo ilość ocalałych z holokaustu zbliża się do zera, więc orientalnym i orientującym się dobrze w sprawach świata tego członkom kleru apokaliptycznego,  potrzebna jest nowa wiara zdatna do przyciągania i wyciągania zasobów gotówkowych. Już od wielu lat przysposabiano się do włączenia przycisku pandemia. Gdy pakiet klimatyczny włączono, restytucja mienia zaczęła wchodzić w okres ostatnich żyjących „ocalałych” – postanowiono włączyć bakcylofobię, pandemiczną nową normalność obiecującą zyski stokroć większe niż klimat i restytucje razem wzięte a ponadto mającą przetransformować zachodni świat chrystianizmu na precywilizacyjny świat strachu, dekretów i semickich kamienowań.

 Lęk przed Covidem, grożący nam jak miecz Damoklesa, ma nam pokazać – jak pisze Atzmon: „że nie mamy szansy walczyć lub wygrywać samotnie, jako jednostki, jako plemiona, jako klasy, jako naród czy jako kontynent. Jeśli chcemy przetrwać zarówno indywidualnie, jak i jako rasa ludzka, mówi się nam, że musimy działać jednocześnie i jako jeden lud oraz przestrzegać określonego zestawu zasad.” Przypomina to bredzące profecje niektórych syjonistów sprzed wieku, którzy to twierdzili, że wszyscy na świecie muszą się stać... Żydami.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale