[Bardzo trudno jest nie wchodzić w sieci kłamstwa, w zastawione narracyjne pułapki. Podchwytując cząstkowe informacje z mediów głównego nurtu - pozornie podważające lub krytykujące operację "pandemia" i operację "szczepienia" - możemy niechcący rezonować całościową narrację o "przerażającym wirusie". O tym wszystkim pisze Katte Black, autorka niezapomnianego tekstu "Szarańcza" (https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2021/02/03/catte-black-szarancza-opowiesc-o-potwornej-ignorancji/). Można uznać iż w jednym, dwóch punktach autorka optuje za zbyt radykalną refutacją pewnych elementów narracji, ale jedno nie ulega wątpliwości - tekst jest bardzo ważny i z rodzaju tych, które bez przerwy powinniśmy mieć w pamięci...]
Nie ma się czego obawiać poza samymi siewcami strachu, ich „Wielko-Resetowymi” reformami społecznymi i ich „maścią na szczury” – „eksperymentalnym”, całkowicie niepotrzebnym „specyfikiem”.
− ∗ −
"W menu na dziś danie negujące. Catte Black, dziennikarka z Off-Guardian, namawia do odrzucenia wszelkich narracji na temat obecnej ‘pandemii’, nawet tych ‘alternatywnych’, aby nie uwierzytelniać całej operacji pt. covid-19. Czy takie podejście jest możliwe i jak to zrobić?
Zapraszam do lektury.
__________________________***__________________________

Odrzućcie WSZYSTKIE narracje strachu
Gdy walka o prawdę i wolność nabiera tempa, musimy uważać na zagmatwane wiadomości i stopniowany język, który ustępuje ważnej dziedzinie.
Musimy skupić się na kilku kluczowych punktach we wszystkim, co piszemy/publikujemy, czy to do przyjaciół, do rodziny, czy do całego świata.
- Pandemia jest fałszywa. To nie przesada ani oportunistyczne nadużycie – po prostu FAŁSZYWA.
_
- Testy PCR NIE DZIAŁAJĄ w diagnozowaniu infekcji, więc niekończące się „testy” są w dużej mierze tylko oszustwami napędzającymi zyski, a ilość „przypadków” jest bez znaczenia.
_
- Większość diagnoz „Covid” to po prostu zwykłe przeziębienie lub grypa plus bezsensowny test PCR. A 99,9% osób, które „mają to” lub powiedziano im, że mają, wyjdzie z tego. A ci, którzy na to umrą, będą to prawie wyłącznie osoby w podeszłym wieku i bardzo chore i już umierające na coś innego. Tak jak przed 2020 rokiem, kiedy „Covid” był po prostu grypą lub zapaleniem płuc.
_
- Szczepionka jest całkowicie niepotrzebna, nie działa i może cię okaleczyć lub zabić.
_
- Twoja uległość nigdy nie sprawi, że to zniknie. Tylko opór może to zrobić.
Jak opisałam to w niedawnym artykule [tłum. autom.], wszyscy mamy tendencję by zapominać o podstawowych faktach i zaczynamy kupować część tych narracji, nie zdając sobie z tego sprawy.
Jest to kluczowe, ponieważ ci, którzy sprzedają to oszustwo, są bardzo dobrzy w dostarczaniu nowych historii, które pozornie wydają się pomagać naszej stronie, ale po bliższej analizie po prostu promują ordynarny strach przed wirusami, tylko że tylnymi drzwiami.
Uważaj na wszelkie wiadomości z głównego nurtu, a nawet te „alternatywne”, które ostatecznie promują śmiertelnego wirusa – dowolną drogą.
Wliczam w to wszystkie historie o „przecieku laboratoryjnym” w Wuhan, wszelkie rzekome badania nad „wzmocnieniem funkcji” [gain of function], wydzielanie „białka kolczastego”, „przełomowe infekcje”, superwirus tworzony przez szczepienie, a nawet twierdzenia, że iwermektyna i HCQ [hydroksychlorochina] mogą „wyleczyć covida”.
Wszystkie te historie, niezależnie od tego, czy zawierają ziarno prawdy, czy też są całkowicie zmyślone, i jakkolwiek uczciwie promowane, działają w tym samym celu – aby przekonać cię, że istnieje nowy i śmiertelny wirus, czy to występujący naturalnie, wytworzony w laboratorium czy zmutowany w ciałach osób zaszczepionych.
Nawet promowane w dobrej wierze służą ostatecznemu programowi strachu, wyobcowania i kontroli.
Twórcy tej narracji nie dbają o to, czym się przestraszysz. Nie obchodzi ich, jaki aspekt infekcji doprowadzi cię do tego stanu. Chcą tylko, żebyś się bał jakiegoś dziwnie przerażającego wirusa i ludzi potencjalnie go noszących.
Jeśli więc jakaś konkretna narracja kieruje cię w stronę skalistego i nękanego falami Przylądka Strachu, zatrzymaj się i pomyśl, zanim tam dotrzesz.
Pamiętaj, że pandemia jest kłamstwem, a testy PCR nie mogą zdiagnozować aktywnej infekcji. A 96% osób, które zmarły „na covid” było już w bardzo podeszłym wieku i/lub chorowali z innych powodów, gdy otrzymali naukowo bezsensowny test PCR i stali się częścią w dużej mierze bezsensownej statystyki.
Reszta – wszystko, co zaczyna podążać krętą drogą z powrotem do historii o „śmiercionośnym zarazku”, jest po prostu sprytną zmyłką.
Nie czepiaj się skał Przylądka Strachu, krzycząc o wirusie, jego wariantach lub kretyńskich, przełomowych, zabójczych zarazkach. Tego właśnie od ciebie chcą: bycia przerażonym, zahukanym niewolnikiem wszystkiego, co łagodzi twój strach.
Stań na twardym gruncie. Pozostań przy zdrowych zmysłach. Trzymaj się jedynej informacji, która ma znaczenie.
Nie ma się czego obawiać poza samymi siewcami strachu, ich „Wielko-Resetowymi” reformami społecznymi i ich „maścią na szczury” – „eksperymentalnym”, całkowicie niepotrzebnym „specyfikiem”.
Źródło: Refuse ALL fear narratives, Catte Black, Aug 9, 2021
Przekład i redakcja tekstu za: https://www.ekspedyt.org/2021/08/11/porzuccie-wszelka-narracje/

========================
[offGuardian] Catte Black: Szarańcza - opowieść o potwornej ignorancji

Pewnego dnia w krainie odległej w czasie i przestrzeni, do miejsca, w którym Wielu zajmowało się uprawami i bydłem, przybył Kapłan i powiedział…
„Nadchodzi szarańcza i musimy się przygotować!”
„Ale szarańcza przychodzi każdego roku, tak jak przez wszystkie minione lata”, Wielu odpowiedziało. „Zawsze tak jest, dlaczego musimy się przygotowywać?”
„To nie są szarańcze wszystkich minionych lat” - powiedział Kapłan - „to są nowe i straszne szarańcze, które nazywam nowym imieniem. Musimy się przygotować ”.
„Co robią te nowe i straszne szarańcze z Nową Nazwą?” - pytało Wielu z wielkim strachem.
„Zjadają część naszych plonów i ruszają dalej”, powiedział Kapłan.
Wielu drżało ze strachu.
„Ale to jest to, co zawsze robią szarańcze”, powiedział jeden człowiek z Wielu, „dlaczego musimy przygotowywać się w tym roku, skoro nigdy wcześniej tego nie robiliśmy?”
Kapłan patrzył na jednego z Wielu.
„Nie słuchałeś mnie?” powiedział. „To nie są stare szarańcze minionych lat, to są nowe i straszne szarańcze, które mają Nowe Imię. MUSIMY SIĘ PRZYGOTOWAĆ. ”
„Ale co takiego robi nowa i straszna szarańcza z Nową Nazwą, co jest gorsze niż to, co robiła stara szarańcza minionych lat?” powiedział jeden mężczyzna.
„Dlaczego jesteś głupcem?” ksiądz krzyczał. - Czy nie mówiłem ci, że konsumują nasze plony, a potem ruszają dalej. MUSIMY SIĘ PRZYGOTOWAĆ! ”
„Tak, musimy się przygotować!” - krzyczało wielu jednocześnie, chociaż nie wiedzieli, czego to wymaga.
„Nie rozumiem” - upierał się jeden spośród wielu - „czy te nowe i straszne szarańcze wyglądają inaczej niż stara szarańcza minionych lat?”
„Tego nie powiedziałem” - odpowiedział Kapłan.
"Czy konsumują więcej naszych plonów niż stara szarańcza minionych lat?"
„Nic takiego nie twierdziłem” - odparł Kapłan.
"W takim razie, jeśli nowa i straszna szarańcza nie wygląda inaczej niż stara szarańcza minionych lat i nie konsumuje więcej naszych plonów niż stara szarańcza minionych lat, to jak ona jest nowa i straszna?"
W tym momencie Kapłan rozzłościł się gniewem kapłańskim.
„Kim jesteś mały człowieku, aby narażać innych na ryzyko tymi pytaniami? Czy nie powiedziałem wam, że to są nowe i straszne szarańcze i Mają NOWĄ NAZWĘ?
I Wielu zwróciło się do jednego człowieka i powiedziało „Tak, głupcze, nie narażaj innych na ryzyko tymi pytaniami. Kapłan powiedział ci - nowa i straszna szarańcza MA NOWĄ NAZWĘ! Milcz w swojej głupocie i pozwól Kapłanowi powiedzieć nam, jak powinniśmy się przygotować ”.
A potem jak jeden mąż zwrócili się do Kapłana, uklękli przed nim i błagali: „O mądry, powiedz nam, jak mamy się przygotować na nową i straszną szarańczę”.
Więc Kapłan stanął przed nimi i powiedział…
„Rozmawiałem z wielkimi umysłami i bogami, a oni powiedzieli mi, że jedynym sposobem przygotowania się na nowe i straszne szarańcze jest noszenie tych czapek Potwornej Głupoty…”
… I trzymał w górze kapelusz o tak potwornej głupocie, że Wielu było przerażonych…
„O wielki, jak noszenie tych czapek Potwornej Głupoty uchroni nas przed nową i straszną szarańczą?” krzyczeli.
„Wielkie umysły i bogowie przestudiowali tę kwestię i to wystarczy” - odparł Kapłan. „Wszyscy, którzy troszczą się o innych, będą nosić te czapki i razem uratujemy się przed nową i straszną szarańczą”.
Wielu spojrzało na siebie i ujrzało mądrość słów Kapłana, po czym chętnie założyli na głowy czapki Potwornej Głupoty i wrócili do upraw i bydła, szczęśliwi, że zostali uratowani.
~ * ~
Następnego dnia Kapłan wrócił do miejsca, gdzie Wielu zajmowało się swoimi uprawami i bydłem, i nosiło kapelusze Potwornej Głupoty i powiedział…
- Niestety, rozmawiałem znowu z wielkimi umysłami i z bogami, a oni mówią mi, że noszenie czapek Potwornej Głupoty nie wystarczy, aby uratować nas przed nową i straszną szarańczą. Potrzeba więcej ”.
Wielu zwróciło się do Kapłana z wielkim niepokojem i zawołało: „O mądry, powiedz nam, co mamy zrobić, aby ocalić siebie przed nową i straszną szarańczą? ”
„Oto co”, powiedział Kapłan, „aby ocalić nas przed nową i straszną szarańczą, musisz spalić swoje plony, zanim będą mogły zostać zjedzone!”
„Dziękuję, mądry!” - Wielu wołało.
„Czekaj”, powiedział jeden z Wielu, „w jaki sposób spalenie naszych plonów kiedy rosną, zanim będą mogły zostać zjedzone, uchroni je przed nową i straszną szarańczą?”
„Głupcze”, odpowiedział Kapłan, „czy nie rozumiesz, że nowe i straszne szarańcze ominą nas, jeśli wszystkie nasze plony znikną?”
„Ale”, powiedział mężczyzna, „powiedziałeś mi, że nowa i straszna szarańcza nie zje więcej niż stara szarańcza minionych lat”.
„To prawda” - powiedział Kapłan.
„Tak więc, jeśli pozwolimy nowej i straszliwej szarańczy najeść się do syta i ruszyć dalej, nadal będziemy mieli większość naszych zbiorów, tak jak w minionych latach, ale jeśli spalimy je doszczętnie, nie będziemy ich mieć”.
Kapłan westchnął, a wielu również westchnęło, idąc za jego przykładem.
„Czy nie obchodzą cię ci, których plony zostaną zjedzone, jeśli nic nie zrobimy?” - zapytał Kapłan z oburzeniem.
„Czy NIC nie zależy ci na uprawach, które zostaną zjedzone?” - powtórzyło Wielu, z wielkim oburzeniem z powodu bezduszności człowieka.
Poszli na swoje pola i spalili wszystkie swoje plony tuż przy gruncie, aby część nie została zjedzona przez nową i straszną szarańczę.
„Ale z czego zrobimy chleb”, zapytał mężczyzna, „teraz, gdy wszystkie nasze plony są spalone do gruntu?”
Wielu wyglądało na zmartwionych tym, bo naprawdę to pytanie nie przyszło im do głowy. Zwrócili się do Kapłana o odpowiedź.
„W razie potrzeby należy składać ofiary” - powiedział Kapłan.
„Tak”, zgodziło się Wielu, stwierdzając, że wypowiedział te same słowa, które mieli w swoich myślach. „Ofiary muszą być złożone - i przynajmniej będziemy teraz bezpieczni przed nową i straszną szarańczą!”
„Widzę, że KAPŁAN nie spalił SWOICH plonów aż do gruntu”, powiedział jeden z Wielu, „dlaczego tak jest?”
Wielu zwróciło się do niego i powiedziało: „bądź cicho, głupcze, dość tych twoich bzdur, Kapłan rozmawiał z wielkimi umysłami i z bogami i wie najlepiej, jak ocalić nas przed nową i straszną szarańczą. Chwała naszemu Kapłanowi i jego mądrości ”.
~ * ~
Następnego dnia Kapłan wrócił do miejsca, w którym ludzie nosili kapelusze Potwornej Głupoty, stojąc na spalonych polach i doglądając trzody, i powiedział…
„Niestety, rozmawiałem ponownie z bogami i wielkimi umysłami, a oni mówią mi, że noszenie czapek Potwornej Głupoty i spalanie plonów nie wystarczy, aby uratować nas przed nową i straszną szarańczą! Musimy także zarżnąć całe nasze bydło i pozwolić aby ich krew podlała ziemię ”.
„W jaki sposób zabijanie zwierząt gospodarskich i upuszczanie ich krwi do ziemi uchroni nas przed szarańczą?” - zapytał jeden z Wielu.
Wielu było rzeczywiście nieco zaniepokojonych tym nowym pytaniem i zwróciło się do Kapłana o odpowiedź.
„Czy nie słyszysz, jak mówię, że to nowa i straszna szarańcza?” - powiedział Kapłan swoim dobrotliwym głosem. „Czy nie rozumiesz, że trzeba znaleźć nowe sposoby, aby nas od niej uchronić?”
Wielu spojrzało na to z ulgą i po raz kolejny okazało się, że Kapłan wypowiedział ich własne myśli. Dlatego chętnie zabijali swoje bydło, pozwalali krwi bydła podlewać ziemię i cieszyli się, że zostali w końcu uratowani przed nową i straszną szarańczą.
~ * ~
Kapłan podszedł po raz czwarty do miejsca, w którym ludzie siedzieli na spalonych polach świeżo podlewanych krwią ich bydła, nosząc kapelusze Potwornej Głupoty i zobaczył, że niektórzy z nich nie żyją lub umierają.
„Niestety”, powiedział, „z powodu najazdów nowej i strasznej szarańczy, nie mamy teraz chleba ani mięsa ani mleka, a nawet noszenie kapeluszy Potwornej Głupoty, spalanie zbóż i zabicie bydła nie wystarczyło, aby nas uratować, bo zobaczmy, ilu z nich umiera ”.
W tym momencie wśród Wielu był wielki strach i rozpacz.
„O biada”, wołali, „naprawdę, te nowe i straszne szarańcze są śmiertelną plagą, bo zobaczcie, jak wielu ludzi umiera teraz pomimo wszystkiego, co zrobiliśmy!”
Zwrócili się do Kapłana i błagali „powiedz nam, mądry, co trzeba zrobić, aby nas ocalić od nowej i strasznej szarańczy, która zabija nas pomimo wszystkiego, co zrobiliśmy!”
„Naprawdę”, powiedział Kapłan z wielkim smutkiem, „ta ziemia jest tak spalona i pożarta przez nowe i straszne szarańcze, że nie pozostaje nic innego, jak zostawić za sobą nasze dawne życie i zacząć od nowa w nowym stanie sprawiedliwości. Musisz przybyć do mojej posiadłości, gdzie będę cię chronić. Mam trochę żywności w swoich magazynach, której część możesz mieć, jeśli pracujesz dla dobra wspólnego, sprzątając mój dom, zajmując się uprawami i bydłem ”.
„Dziękuję, mądry!” Wielu płakało i przygotowywało się do pójścia za Kapłanem w bezpieczne miejsce jego posiadłości.
„Zaczekaj”, zawołał jedyny z Wielu, „to nie nowa i straszna szarańcza zabrała nam pożywienie, to my na twój rozkaz, a teraz chcesz uczynić nas swoimi niewolnikami?”
Kapłan pokręcił głową z litością, a Wielu poszło za jego przykładem.
„Co należy zrobić z taką uporczywą ignorancją?” groźnie zapytał.
„Okropna uporczywa ignorancja” - zgodziło się zgodnie Wielu.
A Kapłan powiedział:
- Czy nie rozumiesz, że gdybyśmy NIE nosili czapek Potwornej Głupoty i nie spalili naszych plonów i nie zabili bydła, nowa i straszna szarańcza uczyniłaby sytuację o wiele, dużo gorszą niż jest teraz?
"W jaki sposób?" - zapytał jeden z Wielu.
Kapłan zaśmiał się, a Wielu poszło za jego przykładem.
„Po prostu dlatego, głupcze, bo nowe i straszne szarańcze są nowe i straszne i mają NOWĄ NAZWĘ!”
„Nowa nazwa!” - powtórzyło Wielu, patrząc z niedowierzaniem na jedynego człowieka, który nie rozumiał, co to oznacza.
A potem odwrócili się i weszli do kompleksu Kapłana w swoich kapeluszach Potwornej Głupoty, aby pracować dla wspólnego dobra, zajmując się uprawami i bydłem Duchownego, sprzątając dom Kapłana i śpiewając pieśni nadziei na nowy początek, które napisali skrybowie Kapłana. aby były śpiewane.
Tymczasem jedyny człowiek pozostawiony sam sobie na jałowych i krwawych polach wyruszył samotnie, aby znaleźć inną ścieżkę i śpiewać własne piosenki.
~ * ~



Komentarze
Pokaż komentarze (5)