50 obserwujących
989 notek
400k odsłon
  67   0

Lewica, prawica, statolatria



image

 


§ 1. Fałszywe nacjonalizmy - statolatria. Rewolucyjny nihilizm – właściwa nazwa nazizmu - nazizm i faszyzm - kult państwa (statolatria) – pseudoszlachta i jej fuehrer – religie zastępcze (die Ersatzreligionen) – nacjonalizm właściwy (personalistyczny) - pseudoreligijny imperializm – hipokryzja religijna – instrumentalne traktowanie religii – plemienne funkcje religii.

Niemiecki, agresywny socjalizm państwowy nie wiedzieć czemu zwany jest rasizmem i nacjonalizmem, chociaż jak wykazał Koneczny z rasizmem nie ma on nic wspólnego, podobnie zresztą jak i z właściwie rozumianym nacjonalizmem. Właściwą nazwą tej ideologii - zgodnie z doskonałą intuicją Rauschninga - winien być rewolucyjny nihilizm. Ewidentny też jest związek faszyzmu i nazizmu z kultem państwa (statolatria, w przypadku niemieckim był to dodatkowo kult “państwa stanu wyjątkowego”, wielu publicystów porównuje obecne manipulacje prawne "kryzysu kowidowego" do wprowadzania "państwa płynnego stanu wyjątkowego", stanu epidemicznego) służącego samomianowanej kaście (pseudoszlachcie o strukturze zakonnej, por.P.Longerich, Himmler) , państwa prącego (Drang) na tereny innych narodów. Podstawa właściwej nazwy nazizmu powinna pochodzić nie od narodu (”nacjonalizm”), lecz od ubóstwionych państwa, fuehrera i żądzy podboju. W ramach eksperymentu nazwałbym opisowo tego potwora ustrojowego, jakim była III Rzesza następująco: dyktatura niemieckiego, rewolucyjnego nihilizmu państwowego (w pewnym sensie “dyktatura rewolucyjnego nihilizmu państwowego” może też stanowić rodzajową definicję socjalizmu). Dzisiejsze potępianie polskich ruchów narodowych, nacjonalistycznych za pomocą myślowego podpinania ich pod niemiecki nihilizm państwowy jest niezwykle prymitywną metodą wojny kulturowej, wojny informacyjnej.

Oprócz złej woli i dezinformacji włoska i niemiecka statolatria łączone są z nacjonalizmem chrześcijańskim tylko z powodu braku pojęć, z powodu braku szczegółowej klasyfikacji tzw. religii zastępczych, których ten włoski i niemiecki kult państwa mógłby stanowić podgrupę (proponuję nazwy: die italienische staatliche Ersatzreligion, die deutsche staatliche Ersatzreligion). Tak jak marksizm bywa słusznie nazywany państwową religią zastępczą (die staatliche Ersatzreligion), tak też winny być nazywane włoska i niemiecka statolatria (włoski faszyzm i niemiecki nazizm), by zerwać semantyczną więź łączącą z właściwym nacjonalizmem (nieekspansjonistycznym) te ideologiczne, pseudoreligijne twory dwóch imperializmów państwowych.

Koncepcja „religii zastępczych” obecna w religioznawstwie idealnie nadaje się do opisu pseudoreligijnych kultów państwowych takich jak marksizm, socjalizm, faszyzm włoski i niemiecki nazizm. Warto zauważyć, że za jedną z pierwszych „religii zastępczych” uważana jest „religia ludzkości” Comte`a, która mutowała w nowożytny humanitaryzm. Religie zastępcze – jak podaje Z.Pawłowicz – rozbudzają fanatyzm, nienawiść, wyzwalają obłędnie demoniczne siły, mieszczą w sobie idee wybrania, posłannictwa wobec ludzkości, której obiecują ziemski raj, w imię przyjętych haseł jakiegoś nowego humanizmu oraz traktowanych jak bożki rozmaitych wartości. Jak pisze Pawłowicz: „Te wszystkie bożki mają wspólną cechę: ubóstwienie człowieka w różnym ujęciu” (np.kult rozumu, kult ludzkości, kult solidarności proletariackiej i społecznej, kult wolności, kult „woli mocy”, kult seksu). Dodam, iż te pseudoreligie czczą zazwyczaj jedną wartość, kompletnie wyizolowując ją z uniwersum aksologicznego i z systemu hierarchii wartości, przez co dana wartość-bożek zmienia się w swoje zaprzeczenie, wyzwala fanatyzm i likwiduje racjonalność. 

Pokazowy prokatolicyzm Mussoliniego i tolerowanie katolicyzmu i chrześcijaństwa przez Hitlera były tylko przebiegłą strategią partyjną, podobną zresztą do np. klasycznej, opartej na hipokryzji, "proreligijnej" strategii partyjnej socjalistów (por. pisma twórcy programu PPS, Salomona Naftali Mendelsona) w Polsce międzywojennej jak i dzisiejszej. Faszyzm, nazizm i socjalizm sprowadzając religię do poziomu narzędzia uwodzenia mas - nie wznoszą się do pojęcia narodu pozostając na poziomie plemienia i totemistycznego kultu plemiennego podszywającego się pod religię wysoką. Nacjonalizm właściwy wykluczając instrumentalne traktowanie wiary, religii i porządku duchowego oraz odwołując się do personalizmu greckiego i chrześcijańskiego nie powinien być w żaden sposób łączony z kultem państwa włoskiego, niemieckiego czy też państwa internacjonalistycznego. Są to dwa zbiory rozłączne z premedytacją utożsamiane w dzisiejszej “nauce” przez wrogów idei narodowej działających często pod szyldem i hasłem “powrotu do źródeł i korzeni Europy i cywilizacji łacińskiej”. Nacjonalizm właściwy, personalistyczny, chrześcijański posiada strukturalną zdolność rozpoznawania i odrzucania strategii partyjnych, zrodzonych z hipokryzji i działających w obcych interesach. W systemie immunologicznym państwa nacjonalizm pełni funkcję antyciała broniącego je przed inwazją obcych ciał.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale