56 obserwujących
1224 notki
461k odsłon
  146   1

O dwóch chciwych właścicielach ziemskich, czyli pandemia, wojna i in. instrumenty pochodne


image

"Dawno, dawno temu w odległej krainie i w czasach obfitości było dwóch bogatych i dobrze prosperujących właścicieli ziemskich, z których każdy posiadał duże i przestronne przylegające do siebie budynki, w których mieszkało wielu ludzi.


image


Apartamenty były ciepłe i wygodne, a co tydzień odbywał się targ, na który przywożono ziarno z ziemi właściciela B, a owoce, mięso i warzywa od właściciela A. Podczas gdy drewno z zagajników Właściciela B utrzymywało Komunalny Stos Drewna zaopatrywany sezonowo w kłody.

Wszyscy byli zadowoleni.

Obaj gospodarze przyjaźnili się z bankierem.

Bankier był bogatszy niż obaj właściciele ziemscy razem wzięci i w rzeczywistości był właścicielem ich domów i ziemi i uważnie obserwował, co z nimi robią.

image

I pewnego dnia zaprosił ich na wystawną kolację do swojego domu i powiedział „może być lepiej”.

„Jak mogłoby być lepiej, przyjacielu Bankierze?”, zapytał Landlord B, „w spichlerzach jest jedzenie, a w kufrach pieniądze i wszyscy są szczęśliwi”.

„Twoi ludzie płacą za mało za zbyt duży luksus. Oczekują paliwa do swoich pieców i jedzenia na swoich rynkach i nigdy nie są ci dostatecznie wdzięczni za twoją dobroć”.

Obaj właściciele popatrzyli na siebie i zdali sobie sprawę, że to może być prawda, ponieważ rzadko nie zgadzali się z bankierem.


„Tak”, powiedział właściciel A, ze smutkiem potrząsając głową, „nasi ludzie to nieudolne dzieci, które nigdy nie dziękują za naszą hojność, ale niestety, cóż my możemy zrobić?”.

„Muszą się nauczyć swojego miejsca”powiedział Bankier. „Muszą zapłacić odpowiednią cenę za to, co zapewniasz i nauczyć się być wdzięcznym. Powinieneś potroić cenę żywności z twoich farm i paliwa z Komunalnego Stosu Drewna”.


Obaj właściciele popatrzyli na siebie z obawą. Byli chciwi, ale byli też tchórzami.

„Ale” , powiedział właściciel B, „ ale jeśli to zrobimy, oni mogą się po prostu zdenerwować i mogą odmówić zapłaty lub wybić nam szyby albo połamać kości, a wtedy będzie nam gorzej, a nie lepiej!”

To była prawda. I spowodowała, że właściciele z żalem pokręcili głowami.

Ale bankier był mądrzejszy od każdego z nich. On tylko się uśmiechnął.


„To są dzieci”, powiedział, „a dzieci potrzebują opowieści, aby poznać surowe prawdy życia. Więc opowiesz im historię”.

Obaj gospodarze spojrzeli na niego, ale nie zrozumieli.

„Powiesz im, że pojawiła się nowa i straszna plaga, która przerwała łańcuchy dostaw, a w konsekwencji paliwo i żywność są trzy razy droższe!”


„Ale… ale nie ma nowej i strasznej plagi”wyjąkał Właściciel A.

„Oczywiście, że jest”uśmiechnął się bankier „dlaczego inaczej umierałyby setki ludzi?”

„Ale przecież setki ludzi nie umierają...” , wyjąkał właściciel B.

„Oczywiście, że umierają ”, uśmiechnął się bankier, „jakże mogliby tego nie robić, kiedy pojawiła się nowa i straszna plaga?”


Patrzyli na niego przez długi czas, zanim zaświtało w nich stopniowe zrozumienie, a wtedy ich zdziwione brwi zmieniły się w uśmiechy.

"Oczywiście!" powiedzieli jednocześnie: „co byśmy zrobili bez bankiera, który by nas poprowadził!?”


Tak więc następnego dnia, smutnym głosem, dwaj chciwi właściciele ogłosili swoim lokatorom, że rozpoczęła się nowa i straszna plaga i wielu ludzi umiera, a ta tragedia przerwała łańcuchy dostaw i w konsekwencji żywność i paliwo będą trzy razy droższe. 

Większość lokatorów uwierzyła w to kłamstwo, ponieważ ufali właścicielom, którzy zawsze się nimi opiekowali, więc chętnie płacili trzy razy więcej za jedzenie i paliwo, ponieważ wiedzieli, że to nowa i straszna plaga sprawiła, że ​​było to nieuniknione.

Bankier kupił obu Landlordom złote kapelusze za to, że tak dobrze sobie radzili.


image
Minął miesiąc i niektórzy lokatorzy obu domów zaczęli zauważać, że mimo nowej i straszliwej zarazy, która przerwała łańcuch dostaw, nikt, kogo znali, nie wydawał się umierać.

To ich zdziwiło. A po kolejnym miesiącu odbyli wspólne spotkanie najemców z Domu A i Domu B, na którym przedstawili swoje obawy i zgodzili się wysłać wspólną delegację do Dwóch Właścicieli, aby zapytać o powód.

Jak zaplanowali, tak i zrobili.


Wspólna delegacja najemców z Domu A i Domu B skonfrontowała się ze swoimi właścicielami. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło.

„Jak to możliwe, że nikt z nas nie umiera?” delegacja zapytała właścicieli. „Bo czy ta nowa i straszna plaga nie zabiła setek ludzi, a tym samym przerwała łańcuchy dostaw?”

„A skoro już o tym mowa” , dodał szczególnie spostrzegawczy delegat, „jak to się dzieje, że mamy teraz mniej jedzenia, podczas gdy obaj wydajecie się mieć nowe złote kapelusze?”

„Tak”, wszyscy wołali, „dlaczego my jesteśmy głodni, a wy macie nowe złote kapelusze?” Obaj właściciele popatrzyli na siebie z przerażeniem.

„Eee…” powiedział właściciel A.

„Ummm…” powiedział właściciel B.

"Dobre pytanie!" powiedział Właściciel A, „przyjdź jutro, a wszystko wyjaśnimy!”

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale