56 obserwujących
1236 notek
465k odsłon
  42   0

Myśli na Święto Narodu

Poprawiona i rozszerzona wersja tekstu: Myśli na 11.11 - Było nacjonalistów wielu, ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu

MOTTO 

1. "“Zdobywszy poczucie narodowe trzeba dalej pracować, by je utrzymać, co wymaga trudów bezustannych. Co musi się zdobywać, to można również utracić.”

[F. Koneczny]


2. SIŁA ICH

"Ogromne wojska, bitne generały,

Policje - tajne, widne i dwu-płciowe -

Przeciwko komuż tak się pojednały?

- Przeciwko kilku myślom... co nienowe!"

[C.K. Norwid]


3. "Nacjonalizm to dojrzałość ludu, który stał się narodem. Agresywne, cudzożywne gromady, plemiona, ludy, społeczności mogą nazywać siebie „narodem” a swoją doktrynę „nacjonalizmem” chcąc sobie przydać wartości w oczach innych, cywilizowanych wspólnot, jednak nie ma to mocy uczynienia ich narodami, podobnie jak wielokrotny przestępca może uważać siebie za pełnoprawną osobę nie rozumiejąc swojego niższego socjalnie statusu. Jeżeli istnieje etyka subkultury przestępców (więźniów), to tylko wtedy, gdy ujmiemy ją w cudzysłów. Kodeks subkultury to nie etyka, ideologia agresywnej wspólnoty, to nie nacjonalizm. Gdy państwo zamieszkiwane jest przez lud, populację nie czującą żadnych oporów przed eksploatowaniem sąsiednich wspólnot państwowych, to lud ten może być nazywany „narodem” a jego doktryna „nacjonalizmem” tylko w sensie przenośnym, nie ścisłym (por. Lutosławski: „ [...] związki między ludźmi uważane za narodowości, nie zawsze są istotnymi narodami” i jak bardziej szczegółowo ujął to 100 lat temu „W dzisiejszej Europie narody romańskie są coraz to szczerzej pogańskimi, a narody germańskie w najszlachetniejszych swych odmianach, jak Anglicy i Skandynawowie dopiero przeniknęły się duchem Starego Testamentu, więc zasługują na miano starozakonnych [...]”).


1. 

Partia rządząca po nieudanym zleceniu misji "stworzenia narodowej prawicy" Antoniemu Macierewiczowi za pomocą naturszczyka Mariana Kowalskiego - zleciło tę antypolską misję Robertowi Bąkiewiczowi wspomagając go stałym dopływem gotówki i postawieniem na niego wzbudzając w nim butę i pewność siebie prowadzące nawet aż do prób samowolnego uruchamiania własnej TV. 

Cóż, misja PIS to nie tylko blokowanie narodzin partii polskich interesów samym swoim istnieniem poprzez  podkradanie pojęć, idei. Oprócz tego, gdy fałszywa polskość partii matki zaczyna być demaskowana, partia się rozmnaża przez podział napychając niby prawą stronę swoimi atrapami (Partia Republikańska, ruch Bąkiewicza itp.). Nihil novi sub okrągłym stołem... Z przyrzeczenia, złożonego przez Jarosława Kaczyńskiego w założonej przez Sorosa Fundacji Batorego, ślubującego wielkim świata tego przeprowadzenie likwidacji w Polsce wszelkich "ekstrem" - nikt Prezesa nie zwolnił i nie zwolni, a nawet jeśli, by go zwolnili, to robiłby to dobrowolnie, bo taka rola przyznana mu w marionetkowym spektaklu bardzo mu odpowiada. Wszedł jak w masło w tę rolę przypisaną mu przez demiurgów. I mydli oczy naiwnym seniorom opowiadaniem im swoich żenujących bzdurek o... niepodległości.

2.

Agentura wpływu obcych nacjonalizmów (rosyjskiego, niemieckiego, żydowskiego i anglosaskiego (ew. żydowsko-anglosaskiego, skrytego za demokratami oraz pseudoprawicowymi neokonami), czyli politycy, publicyści, “eksperci”, “celebryci” robią to, co przez lata robiła policja na Marszach Nieodległości - prowokują do tumultów mających deprecjonować polskie ruchy narodowe w oczach opinii krajowej i europejskiej. Gdy policja zniknęła z Marszów Niepodległości - powrócił spokój. Gdy medialna i akademicka agentura wpływu obcych nacjonalizmów i internacjonalizmu mająca na celu anihilację nacjonalizmu polskiego zostanie ujawniona i potępiona (w obecnym państwie jest promowana i dofinansowywana) - zostanie w społeczeństwie otwarta droga do wzrostu poczucia potrzeby silnych ruchów narodowych i do wzrostu poparcia dla nich, co zapoczątkuje proces czynienia z ludu (którym uczyniły go wstecznie okupacja najpierw komunistyczna, potem eurokratyczna w synergii z zaoceaniczną) narodu.


Znaną metodą - chciałoby się powiedzieć starą jak świat - jest blokada powstawania partii interesu narodowego przez służby (wewnętrzne, zewnętrzne lub w symbiozie) za pomocą metody sztucznie tworzonych od zera partii nacjonalistycznych, "podstawionych" 

1. po to, by skanalizować emocje pronarodowe (tzw. wentyl bezpieczeństwa)

2. po to być mieć pełną kontrolę nad "niebezpiecznymi" (z p. widzenia kandydata na kolonizatora) jednostkami i środowiskami.

3. aby straszyć zbrojnym terroryzmem skrajnej prawicy i ogólnie oczerniać w oczach krajowej opinii publicznej oraz opinii międzynarodowej prawicę i ruchy narodowe określonego kraju. 

Ad 3. Podtypem, niezwykle groźnej operacji fałszywej flagi są operacje w kategorii "Gladio" (dotyczy to częściowo także sorosowej "grupy" Antifa), specjalności CIA. Jest to "kreacja" bojówek terrorystycznych (broń ostra, ładunki wybuchowe etc.) mających wszystko zrzucać na karb "prawicy" (lub lewicy, jak w przypadku "Gladio"). Czyli w tajnej akcji służb uzbrajamy grupę (zawsze chętnych) lewicowców, by udawali partię skrajnie prawicową, po to by na karb prawicy spadły ich nagłaśniane zbrodnie. W wersji "Gladio light" (wydaje się, że stosowanej nieraz w Polsce) do bezpośredniej akcji zbrojnej nie dochodzi,  podstawiamy partię tylko prezentującą się i deklarującą się jako prawicowa partia nieledwie zbrojna (symbole, transparenty, teksty na stronie internetowej, etc.), po to by ośrodki lewicowe i internacjonalne miały pretekst do całościowej krytyki każdej prawicy danego kraju. Każdy, kto wie, jak operacja Gladio wpłynęła na wybory we Włoszech, zdaje sobie sprawę z niezwykłej skuteczności tych maskirowek. 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale