Pani M. Gudzińska-Adamczyk rzuciła się na posła trzymającego otwartą gaśnicę. Zaczęła go kopać po kostkach, dwoma rękoma chwyciła go za rękę trzymającą wężyk zakończony dyszą wylotową szarpiąc nią na wszystkie strony. Naraziła tym samym jego i siebie na nieprzewidziane skutki. Poseł Braun zapewne podejmie odpowiednie kroki związane z
- naruszeniem nietykalności cielesnej (Art. 217. KK: Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku).
- narażeniem człowieka na niebezpieczeństwo (Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3).

Pani M. G-A dwoma rękoma chwyta i szarpie lewą rękę posła Brauna trzymającą wąż z dyszą wylotową gaśnicy.
CHRONOLOGIA


I faza ataku - M. G-A rzuca się od tyłu na posła Brauna gaszącego właśnie menorę (menora po lewej stronie)

II faza ataku - chwyta go za ramię i kilkukrotnie szarpie

III faza ataku - kilka razy kopie w kostkę

IV faza ataku dwoma rękoma chwyta i szarpie rękę posła Brauna trzymającą wąż i dyszę wylotową gaśnicy
Jak widać nie ma tu mowy o odruchowej, nieświadomej reakcji p. Magdaleny Gudzińskiej-Adamczyk. Jest to długa, kilkuetapowa akcja fizycznej agresjii na posła Brauna w celu obrony - jak to sama powiedziała - symbolu religijnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)