
Dzisiaj Trump na konwencji wyborczej Partii Republikańskiej powiedział (podaję za TV Republika):
"zatrzymam zielone oszustwo, zakończę bezsensowne zielone inwestycje, które powodują inflację, zatrzymam zwiększenie produkcji elektrycznych samochodów."
Oby!
Różnie to było z realizacją zapowiedzi wyborczych Trumpa, ale w walce z szaleństwem (naukową szarlatanerią) religii klimatyzmu był konsekwentny. Miejmy nadzieję, że będzie tę wojnę z największym idiotyzmem XXI w. prowadził intensywnie. Będzie to musiało zmienić światowe podejście do tej religii "narodu wybranego klimatystów".
Powyższe wypowiedzi Trumpa zostały kompletnie zamilczane przez media głównego ścieku (MSM). MSM nie dotykają tematu "Trumpa zapowiedź walki z klimatyzmem". Ta wojna Trumpowska jest tematem tabu, gdyż mogłaby zacząć podważać bankierską narrację o rychłym spłonięciu planety i w ogóle o strzeżonym przez głównego celebranta zrównoważonym rozboju, Jeffreya Sachsa (por. "Balcerowicz musi odejść!"), będącego zarazem kustoszem dogmatu o narodzie wybranym czcicieli bogini Gai (planety Ziemia). Jak wiadomo kompletne zamilczenie wskazuje na... strach. Kompletne zamilczenie to ostateczna broń, ostatnia deska ratunku władców marionetek. A ich strach to - w pewnym sensie - nadzieja dla nas...







Komentarze
Pokaż komentarze (11)