Nikomu - a zwłaszcza sobie - nie zawracałbym głowy informacją o zbliżającym się dniu wegetarianizmu, bo z pewnością zrobi to jakiś słodko uśmiechnięty Pan w telewizji, ale przeczytałem tytuł wykładu, który odbędzie się Biosfeerze 1 października i jestem pod wrażeniem odwagi - a i przebiegłości - organizatorów.
(Odwagi - bo zmuszanie do jedzenie ryby to zazwyczaj ostatni bastion rodziców początkującego wegetarianina. Przebiegłości - bo pewnie wykład sponsorowany przez producentów tłoczonych na zimno roślinnych olei….)
I na tym zakończę bez wysilania się na jakąś prowokację w imieniu i ku pamięci wszystkich początkujących wegetarian, którzy byli zmuszani przez przerażonych rodziców do jedzenia ryb...
.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)