Kampania platfusiarni nabiera rozpędu... Oprócz zwykłych baranów reagujących na SMS-y z centrali jak psy Pawłowa (w tym wypadku raczej barany Pawłowa), prócz wiernych nocnikarzy (Platfosławów Kuźwiarów, Du PO lisów itp.) do gry wchodzą Cyngle-performerzy. Jest to nowatorskie połączenie Paligłupów, cyngli z GWna i urbanoidów. (Urbanoidy i ich fani od dawna przenoszą się do platfusiarni a organu urbana już nawet ubek z kulawą nogą nie czyta.. )
Tego typu mix pozwala uzupełnić zwykłą antypisiorską propagandę elementami performansu. Rasowy performer polega na tym, że stara się zwrócić na siebie uwagę (defekuje publicznie, znosi jajo, tarza w czymś lub przybija coś do krzyża). Jeden z nich ostatnio wystąpił jako antypisiorski "politolog-religioznawca" i zaprezentował coś w rodzaju defekacji, znoszenia jaja i przybijania jednocześnie
Taaaa... Tym razem w mainstreamowych tygodnikach nie wystarczają okładki w stylu "Tusku musisz!"
Skoro już na pół roku przed wyborami zaczęli od zdetonowania cysterny z szambem panika wśród nich musi być totalna.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)