Pewne znajome konie trojańskie (trojany) pomykające po kuluarach, palarniach i innych newsroomach na Czerskiej doniosły że tamtejsi cyngle zlecili napisanie paszkwilu "o Kaczorze" (tak to w swojej nomenklaturze określają). Książka ma wejść w czasie wakacji i zdetonować nieco łajna w trakcie kampanii. Wszczynane przy tej okazji (przez zaprzyjaźnione media) pyskówki mają przykryć spektakularną katastrofę platfusiarni w dziedzinie administrowania nadwiślańskim bantustanem oraz sprawę mafijno-SBeckich powiązań i nielegalnego finansowania.
Znając instynkt stadny platfobaranów operacja ma spore szanse na powodzenie...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)