Narracja lewaków (różnych kmiotków z Politruki, GWna itp.) wizytujących Tusk Vision Network była następująca : wydarzenia w Londynie "to efekt alienacji, bezrobocia, braku perspektyw, wykluczenia, blebleble....blebleble..." Ciekawe, że ci "wyalienowani" obywatele brytyjscy, mówiący świetnie po angielsku, mający wszelkie prawa i wsparcie socjalne "nie widzą perspektyw " i "są wykluczeni"... No proszę! A imigranci z Polski bez obywatelstwa z kiepską znajomością języka i traktowani przez brytyjskie instytucje jak siódme dziecko stróża znajdują pracę, mieszkanie i nie pieprzą o "wykluczeniach" i "perspektywach". Mówiąc szczerze bandyckie gangi z zapadłych przedmieść zostały wyhodowane na zasiłkach (w którymś pokoleniu). Część dorabiała sobie dilerką. Uważają że pobieranie kasy za friko jest naturalne jak oddychanie. A że z zasiłku nie nie zawsze da się kupić najwyższej klasy sprzęt, ubrania, buty czy alkohol to bandy postanowiły sobie porabować. Miękka reakcja policji na rozruchy po zastrzeleniu jednego z gangsterów była sygnałem że rzecz jest do zrobienia a bezkarność prawdopodobna.
- Co robimy? Odbieramy nasze podatki! Hehehehe! - odpowiedziała grupa młodych żuli (obciągających z gwinta kradzioną whisky) gostkowi, który nagrywał komórą ich poczynania.
Działania policji to śmiech na sali. 16 tys. policjantów na wielomilionowy (7 mln – aglomeracja 15 mln) Londyn? I to w stanie mobilizacji dodatkowych sił??? Niemożność użycia armatek wodnych i broni gładkolufowej wobec bandytów i podpalaczy?? 600 zatrzymanych w pierwszej fazie zamieszek i brak miejsca w aresztach??? U nas więcej ludzi zatrzymują po derbach w drugiej lidze! Oj, rozbestwiła się angolska żulerka przy tym niańczącym ich przez lata lewactwie! Oj, Thatcher by na nich trzeba!...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)