Tak PROWOKACJA. Nie zgadzam się z jękliwymi pochlipywaniami blogerów którzy się "wstydzą", "ubolewają" itp. Mnie ta historia wprawiła we WŚCIEKŁOŚĆ!
Nie interesuje mnie czy bydlaki malujący swastyki w POLSCE W ROCZNICĘ SZKOPSKIEGO NAPADU mają polskie pochodzenie czy nie. Jeśli mają to tym namalowaniem swastyki napluli na groby pomordowanych przez niemców 6 milionów obywateli polskich i stanęli obok folksdojczów i konfidentów gestapo. Wypisali się z narodu polskiego. Ojciec opowiadał mi, że podczas powstania warszawskiego żołnierzy wermachtu brano do niewoli i traktowano zgodnie z konwencją haską. Folksdojcze, którzy dostali się w ręce cywilów mogli z kolei liczyć na odpowiednie "podziękowanie" za wysługiwanie się szkopom (wiadomo co się robi ze zdrajcami w czasie wojny).
Komu służą bydlaki malujący swastyki na grobach ofiar?
Niezależnie czy są debilami – byłymi Polakami (jw.)
czy opłaconymi przez zleceniodawców - byłymi Polakami
czy cynicznymi superbydlakami - byłymi Polakami , robiącymi to dla korzyści politycznych
czy, na koniec,bydlakami - "profesjonalistami" z zagranicy DZIAŁAJĄ NA SZKODĘ POLSKI i służą tym, którzy życzą nam jak najgorzej.
Psim obowiązkiem służb państwowych jest znaleźć i ukarać sprawców.
Niech się wykażą, skoro tak błyskawicznie złapali szczeniaka malującego antyrządowe napisy.
I NIECH PRZEPROSZĄ JEŚLI OKAŻĄ SIĘ NIESKUTECZNI!
(Jakoś wątpię w ich skuteczność w łapaniu tych bydlaków od swastyk.)
Niektórzy piszą o monitoringu... Swego czasu platfusim bantustanie w monitorowanych celach "popełniali samobójstwa" skazani będący ważnymi świadkami. I co? I nic!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)