Czy Donaldinho może sobie pofikać z Grzesiem No Mercy tak jak zechce? Czy Grzesiu dobrowolnie zgodzi się podzielić los Janka-Marysi czy dwóch tenorów i póść pod nóż (razem z grupą zwolenników)? Oczywiste jest że w następnych wyborach Donaldinho wywali ich z list kandydackich a później z partii. Co może zrobić Grzechu gdy nie będzie miał nic do stracenia? Może po prostu przejść z grupą (powiedzmy 10 - 15 współpracowników) do opozycji i co Donaldinho wtedy pocznie? Zaproponuje Grzesiowi koalicję? Wyrwie kilku posłów z komuszego klubu? Zawiąże kolalicję z gumowym? To byłoby zbyt wczesne... Gumowy miał przecież najpierw spacyfikować i przejąć komuchów. W strasznie niewygodnej pozycji postawił by Grzechu Donaldinha. Ale właściwie dlaczego miałby się szczypać? Tak czy inaczej Grzechu i jego kumple przez najbliższe 4 lata będą w parlamencie a wypadku ciężkich chwil w trakcie kryzysu taka (opozycyjna) pozycja byłaby jak znalazł.
317
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze