Kim byli dziadkowie lewackich bandytów którzy właśnie jadą by nam zdemolować Warszawę ?
Strażakami? kucharzami? Grali w orkiestrze? Jakoś ciężko znaleźć szkopów których
dziadkowie służyli we frontowych oddziałach wermachtu czy SS... Wychodzi na to że wszyscy byli w jakimś do dziś nie ujawnionym ruchu oporu. Aż dziw bierze jak ten Hitler wygrał wybory? (Bo przecież przejął władzę najzupełniej legalnie na drodze demokratycznego głosowania). Gdzie się podziali ci wszyscy szturmowcy, SS-mani, i członkowie NSDAP?
Jeśli ktoś nie pamięta co dziadkowie szkopskich lewaków zrobili z Warszawą to niech zajrzy do parku saskiego . Jest tam tablica upamiętniająca 800 tysięcy wymordowanych Warszawiaków. Można odwiedzić Muzeum Powstania i obejrzeć film "Miasto Ruin" albo iść na Cmentarz Powstańców gdzie spoczywają m.in. prochy wymordowanych i spalonych mieszkańców Woli. Jest Pawiak, Palmiry i dawna siedziba gestapo na Szucha... Może do szkopskich lewaków dotrze, że przez 1000 lat nie zatrą pamięci o bestialstwach jakich ich przodkowie dopuszczali się w Warszawie i całej Polsce.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)