Towarzyszki aktywistki zasłużone na odcinku propagowania marksimu-feminizmu po raz kolejny zorganizowały pochód by dać odpór religianckim imperialistom. Rewolucyjne tradycje sięgające czasów walki Róży Luksemburg, Wandy Wasilewskiej i Luny Brystigerowej zostały podtrzymane!
Aktywistki idące pod hasłem „WCINAMY SIĘ W MÓZGOWINĘ (jak stringi w d...)” zażądały by puścić katoli w skarpetkach a pozyskane w ten sposób środki przeznaczyć na dofinansowanie: homo-lewackich lokali,( które mogłyby stać się azylem dla goszczących u nas postępowych pałkarzy-kasteciarzy), pensje dla licznych działaczek oraz warsztaty z zakresu onanizmu w szkołach i świetlicach. Towarzyszki dostały wsparcie od Naczelnego Członka Ruchu Gumowego Fiuta. Tym razem Naczelny wystąpił jeszcze w samczej postaci ale chodzą słuchy że ma zamiar pójść w ślady dawnego działacza komuchów, który swoją postępowość obok zmiany barw partyjnych przypieczętował pozbyciem się reakcyjnych samczych atrybutów.
Nieprzeliczone rzesze aktywistek dotarły w końcu na Wiejską gdzie znana wielbicielka Wisłockiej uroczyście złożyła egzemplarz „Sztuki kochania” ( świeżo pofarbowana towarzyszka Obsceniszyn
złożyła skrzek).


Komentarze
Pokaż komentarze (21)