Trwają spekulacje czy Dotknięty Geniuszem Donaldinho zostanie przewodniczącym Eurokołchozu.
Jasne że zostanie! Oczywiście o ile rządzący tym interesem szkopy i żabojady nie zmienią zdania.
W sumie wygląda na to, że na figurantów wybierają (chyba dla jaj) osobników o dość szczególnych cechach. Obok pewnej komuszycy (byłej funkcjonariuszki sponsorowanej przez KGB organizacji "pacyfistycznej") o fizjonomii i umysłowości żółwia z Galapagos. Obok "słupa" robiącego za twarz tego gremium (byłego premiera rozpadającego się państwa) – gościa o charyzmie mokrej ścierki, Dotknięty Geniuszem Donaldinho będzie jak najbardziej na swoim miejscu. Swoją drogą objęcie stołka "Priedsiedatiela Uprawlienija Eurokołchoza" pozwoli mu dać nogę przed rozwścieczonymi tłumami wyrolowanych byłych wyborców. Czy trudno wygrać taki casting na szkopsko - żabojadzkiego faworyta? Jak się ma taki talent Donaldinho to nietrudno...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)