Dziś Warszawa cała w bieli i czerwieni będzie wspierać naszą drużynę na stadionie w strefach kibica w pubach w domach , na ulicach...
Swoją ekipę będą też dopingować licznie przybyli Rosjanie. Chcę im poświęcić parę słów. (O zorganizowanej pod kuratelą FSB grupie , która sprzed Muzeum Wojska Polskiego przemaszeruje na stadion pisałem w poprzedniej notce. O tym jaki scenariusz będą realizować towarzysze, którzy przyjechali do Polski służbowo napisano na salonie niejeden tekst. Ale to zupełnie inna historia.)
W ciągu ostatnich kilku dni rozmawiałem z gośćmi z Rosji i sprawili na mnie bardzo dobre wrażenie. Przede wszystkim większość z nich przyjechała indywidualnie na podstawie wielokrotnch wiz, nie korzystając ze specjalnych środków transportu organizowanych przez kremlowskich kagiebistów. Nie są to żadni kibice ligi rosyjskiej ale raczej kibicujący “od wielkiego dzwonu” stateczni mieszczanie, którzy chcą spokojnie obejrzeć mecz reprezentacji. Spotkałem dorabiających w korporacjach studentów, przedsiębiorców, rodziny z dziećmi...
Generalnie mnóstwo sympatycznych, przyjaźnie nastawionych ludzi pozytywnie zaskoczonych polską gościnnością. Mieszkańcy Moskwy, z którymi rozmawiałem, pozytywnie wyrażali się o obywatelskim buncie przeciw sfałszowanym wyborom i nieraz okazywało się, że osobiście uczestniczyli w antyputinowskich demonstracjach w ostatnich miesiącach. Narzekali na korupcję i zawłaszczanie państwa przez “partię żulików i worow”. Złamanej kopiejki nie dawali za raport MAK-u (ta instytucja powszechnie jest uważana w Rosji za skorumpowaną , niewiarygodną i nadziewaną ludźmi służb). Generalnie sądzę że 95 proc. z nich nie chce mieć z putinowskimi scenariuszami nic wspólnego. Zachodzi podejrzenie, że kagiebowscy analitycy przysłali kontrolowaną przez siebie grupę również po to by zapobiec możliwym nieprzyjemnym dla Kremla zdarzeniom. Na przykład niezbyt pochlebnym hasłom czy okrzykom. Być może w czarnym śnie kagiebistów pojawił się stadion na którym kilkatysięcy Rosjan skanduje “Putin ch...” a wszystko jest transmitowane na kilka kontynentów. W Moskwie OMON jest w stanie spałować odbywający się dziś kolejny “Marsz Milionów” przeciw fałszerstwom wyborczym jednak w Warszawie oddelegowani koledzy w cywilu mogą sytuacji nie opanować...
A na koniec: Niech rozwinięte proporce reprezentacyjnego szwadronu husarii przyniosą naszej drużynie szczęście! Załóżmy biało – czerwone barwy i bawmy się, przyjaźnie odnosząc się do kibicujących obok Rosjan. To będzie najlepszą reakcją na próby prowokacji małej grupy, która przyjechała tu “po linii służb”. Niezależnie od wyniku niech to będzie wesoła, przyjazna impreza.


Komentarze
Pokaż komentarze