Wespazjan Wielohorski Wespazjan Wielohorski
170
BLOG

Merkel je z ręki Donaldinhowi a Cameron jest pisiorem

Wespazjan Wielohorski Wespazjan Wielohorski Polityka Obserwuj notkę 0

Oj, nie doceniają Dotkniętego Geniuszem Donaldinha priwiślańskie media. Gzie te peany na cześć perfekcyjnej  strategii negocjacynej ? No, może są ale słabe jakieś.. A przecież podczas debaty budżetowej Merkelowa wręcz jadła z ręki genialnemu trampkarzowi natomiast pisior Cameron unikając stalowego wzroku Donaldinha uciekł jak niepyszny na swoją  szaro- burą (w przeciwieństwie do naszej – soczyście zielonej) wyspę. No i dobrze mu tak! Jakieś nienawistne cięcia w budżecie mu się roją! To znaczy Merkrelowa też chce cięć ale te jej,  w przeciwieństwie do agresywnych propozycji brytyjskiego pisiora, są przyjazne i przepełnione miłością. Można powiedzieć cięcia jak malina!

Dlaczego Cameron jest pisiorem? No a jak można określić gościa, który chce ograniczenia pogłowia brukselskich pierdzistołków? Pensje chce im zmniejszyć!  Wściekł się gdy się dowiedział, że w KE pracuje ponad 200 osób, które zarabiają więcej niż premier Wlk. Brytanii a tysiące  brukselskich gryzipiórków dostaje na łebka ponad 100 tys. euro rocznie.

Mało tego, gdy do obiadu  podano wino  Château Angélus Saint-Émilion Grand Cru  (po 200 dolców za butelkę) wściekł się jeszcze bardziej na unijnych darmozjadów i zażądał od kelnera szklanki wody (z kranu!). No, ludzkie pojęcie przechodzi!  Wieśniak jakiś a właściwie gorzej – pisior  w berecie…

Zazdrości czy co? W piwnicach unijnej siedziby leżakuje marne 42 tysiące butelek wina i ledwie 2 tys. butelek czegoś mocniejszego (koniak, whisky itp.), powiedzmy sobie szczerze – to tyle co nic…

To już europejska arystokracja po ciężkiej pracy dla europejskiej ojczyzny winka się nie może napić???  

Komu służy ten sabotaż?? Kto Camerona do tego nakłonił? To przecież jasne, że to szyta grubymi nićmi intryga pisiorów!!   Co będzie gdy nasz Umiłowany Przywódca czepiając się płozy helikoptera, uciekając przed rozwścieczoną tłuszczą wyrolowanych wyborców (wraz z wiernymi współpracownikami)  uda się na z góry upatrzone pozycje w Brukseli? Ma tam wegetować za marne grosze przez kaprys tego brytyjskiego mohera?  A wino? To podła złośliwość! Przecież wiadomo, że Geniusz Kaszub (poza harataniem w gałę) uwielbia dobre wina i cygara…  Jeśli następnym razem  brytolski pisior zechce ograniczyć brukselskie zapasy cygar Donaldinho naprawdę się wkurzy i wywali go z Unii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka