Panika i smród w gmachu do niedawna wszechwładnego Michtrixsa przypominają pożar w domu nieprywatnym... Czyżby cyngle popuszczały ze strachu??
„Larum grają!!! Opozycyjna ekstrema jakieś filmy pokazuje!! Szkalują przyjaźń ze Związkiem Ra.. znaczy z Rosją!! O, Anodino, wspomóż!.. Trzeba dać odpór warchołom!! Gdzie jest cenzura??!! Jesteśmy z wami towarzyszu Donaldinho!! ( ...eee dał nogę? No to będziemy z nim jak wróci..) Na Lenina i Derridę!..., jeszcze każą nam odszczekać te kłamstwa o pijanym generale, o kłótni z kapitanem i świadku, którego nie było!!... Gdzież nasz monopol informacyjny, ach gdzież... Donaldinho wróć!! Zrób coś!!! Ratuuuuj!!... ”
A nad zielonkawym gmachem unosi się równie zielonkawa i coraz bardziej cuchnowska chmura...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)