Tylko chwilę zajęła decyzja dotycząca wyboru fundacji, na którą mam przeznaczyć część swojego podatku. To kwestia zaufania. Jeśli mam przekazać swoje pieniądze na cele dobroczynne to chce mieć pewność, że nie pójdą na luksusowe wydatki dla prezesa (który np. służbową kartą płaci za garnitury czy wycieczki zagraniczne) albo na wyprodukowanie horrendalnie drogich filmów reklamowych. Co do fundacji prowadzonej przez Ks. Isakowicza-Zaleskiego i jego współpracowników mam pewność, że oni nie zmarnują moich pieniędzy. Zresztą wystarczy przyjrzeć się temu co robią.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)