Według doniesień prasowych w niektórych dzielnicach odnotowano szykany wobec osób mieszkających w Warszawie, które chciały się dopisać do rejestru wyborczego i wziąć udział w referendum. Urzędnicy mieli szykanować tych potencjalnych uczestników głosowania wysuwając absurdalne żądania (przedstawienie kilku trudnych do uzyskania zaświadczeń, podczas gdy powinno wystarczyć jedno) i w ten sposób zniechęcać do uczestnictwa w referendum.
Rodzi się pytanie czy urzędnicy nie złamali w ten sposób przepisów i czy działali na polecenie zwierzchników.
Wszelkie tego typu przypadki powinny zostać ujawnione w mediach i wyjaśnione.
Osoby spotykające się z tego rodzaju procederem powinny pytać o dane urzędnika i podstawę prawną na jakiej żąda zaświadczeń (najlepiej na piśmie).
Warto też uruchomić warszawskich radnych- niech monitorują tego rodzaju przypadki.


Komentarze
Pokaż komentarze