10 obserwujących
807 notek
193k odsłony
114 odsłon

Postępy walki z nietolerancją

Wykop Skomentuj1

Pisaliśmy swego czasu jak to Zawodowi Zwalczacze Nietolerancji oburzają się na to, że "ludzie transeksualni", czyli po polsku: pojeby, które uważają, że są innej płci, że są; cierpią "dyskryminację seksualną" - co objawia się tym, że normalni nie chcą się z nimi umawiać na randki ani chodzić do łóżka. No horror, horror i coś z tym trzeba zrobić. Wprowadzić kary za transfobię.


No to teraz o postępach w zwalczaniu nietolerancji. Jak wiadomo istnieją portale randkowe, gdzie ludzie próbują znaleźć albo prawdziwą miłość albo partnera do pójścia do łóżka. Piszą więc na swoich profilach jak sobie wyobrażają tego lub tą wymarzoną i liczą na to, że jakoś uda się im spotkać.


Jaka jest skuteczność tych portali nie wiemy, nie mamy z tym doświadczenia, ale wydaje się nam, że dawna instytucja "swatki" była lepszym rozwiązaniem aby ludzi kojarzyć i dawała większą nadzieję, że ktoś znajdzie dobrze dobraną drugą połowę. Ale kto tam wie.


No ale portale randkowe istnieją, ludzie się tam zapisują i piszą, że szukają kobiety lub mężczyzny...


Stop! To już jest pierwsza dyskryminacja! Jakim prawem ktoś pisze, że chce poznać kobietę? To jest dyskryminacja i wykluczanie! Proszę zapamiętać: Wcześniej czy później lewactwo będzie się domagać aby tego zakazać!


Ale póki co to jeszcze można mieć życzenia co do płci partnera. Więc ludzie piszą , że szukają kobiety lub mężczyzny mającego takie to a takie cechy lub zainteresowania. I piszą też kogo nie chcą - na przykład, że nie interesuje nas rozwodnik.


A tu pewnego dnia jakiś gościu (zdaje się, że jakiś celebryta ale jego nazwisko nic Nam, Wielkiemu Wodzowi, nie mówi) ogłosił, że nie jest interesowany w umawianiu się na randki z "woke women". Określenie nie ma polskiego odpowiednika i oznacza kobietę totalnie zindoktrynowaną lewacką ideologią. Poślica doktoryni Spurka jest "woke woman". Profesoressa z Ciapaków Środowa też. Ta, Jak-Jej-Tam od Xięcia Harryego również. Babsztyl, którego widać na tym filmie jak reaguje na zwycięstwo Trumpa - to też jest "woke woman".


No więc gościu napisał, że nie ma ochoty na umawianie się z "woke women" i żeby mu nie zawracały głowy bo szkoda ich i jego czasu bo i tak nic z tego nie będzie. I jak się łatwo domyśleć - wywołał awanturę.


Zaraz odezwały się jakieś"woke women" oburzone tym, że jakim prawem ktoś tam wyklucza umawianie się z "woke women". Że to jest niebezpieczne zjawisko. Że dlaczego się takiemu człowiekowi pozwala głosić podobne poglądy publicznie. I tak dalej, babol coś tam pierdzieli o seksiźmie, rasiźmie i czym tam jeszcze. A wszystko dlatego, że jakiś facet napisał, że nie interesują go kobiety psychole - takie jak ona właśnie.


Ciekawi Nas, jak się to skończy. Portale randkowe dostaną zakaz publikowania czego mężczyzna (lub kobieta) oczekuje od partnerki. Potem się okaże, że mężczyzna, który z randki z "woke woman" się zmyje i nie będzie odpowiadał na telefony i majle może być sądzony o dyskryminację.


Proszę się nie śmiać: zasada: "Wymyślcie coś najbardziej głupiego - a lewacy zaczną to realizować" - jest niestety prawdziwa.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale