Na ekrany wchodzi film o rotmistrzu Pileckim. Z tej okazji należy przypomnieć, że film ten powstał bez pomocy finansowej Ministerstwa Kultury, które na jego produkcję nie dało ani grosza, gdyz za ważniejsze uznało robienie filmów propagujących homoseksualizm.
To samo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówiło dotacji na remont ołtarza Wita Stwosza w Krakowie. Remont miał kosztować 12 milionów z czego milion miało dać Ministerstwo a reszta miała pochodzić ze składek społecznych. Ministerstwo odmówiło i nie dało nic. Widać Ministerstwo Kultury i – podkreślmy – Dziedzictwa Narodowego – ma inne priorytety.
Ktoś w końcu musi postawić pytanie: Po co komu to ministerstwo? Rozwiązać, urzędników zwolnić. Kultura się bez ministerstwa obejdzie, zabytki będą utrzymywane ze składek społecznych – tak było za zaborów i tak jest dzisiaj. A ministerstwo jest zbędne. Zlikwidowac i będzie taniej.
Krynica mądrości, czyli strona Wielkiego Wodza Apaczów
Inne tematy w dziale Kultura