W Saksonii jak wiemy z merdiów duże wpływy ma Alternatywa dla Niemiec – AfD.
Niemiecka prawica może być niebezpieczna dla Polski. Stąd trudno się dziwić temu, że Polska do AfD podchodzi z ostrożnością. Kanclerz Merkel jaka jest taka jest ale wiadomo czego się po niej spodziewać. A stosunki z jej partią są od lat dobre.
A z tymi z AfD to nie wiadomo jak będzie.
Ale Rzepa powoli zaczyna odnotowywać stanowisko AfD w kwestiach polskich:
Wzrost znaczenia AfD w Niemczech byłby nie bez znaczenia dla Polski. Od czasu rozpoczęcia kryzysu migracyjnego partia sympatyzowała z ostrą linią polskiego rządu, wypowiadała się pozytywnie o naszym kraju w trakcie debaty w parlamencie europejskim, a niedawno określiła relacje na temat Polski w niemieckich mediach jako skandaliczne.
Czy w AfD linia propolska się utrzyma – nie wiadomo.
Ale wiadomo, że historia potrafi pisać zaskakujące scenariusze i rzeczy które dzisiaj są rzeczywistością wczoraj były tylko fantazją. (Czy w 1975 ktoś przewidywał Polskę w NATO?).
Zastanowmy się więc nad takim scenariuszem: Najazd na Niemcy trwa. Władze odmawiają powstrzymania go. W kraju zaczyna dochodzić do walk pomiędzy muzułmanami, niemiecką prawicą i niemieckimi lewakami. Sojusze zmieniają się codziennie i Niemcy zamieniaja się we wielki Liban. Miasta Niemiec zaczynają wyglądać tak jak dzisiejsze miasta Syrii.
Saksonia, jako że ma mało muzułmanów, unika najgorszych walk i wyłania się jako na wpół samodzielne mało zniszczone państwo, z własną uzbrojoną milicją broniącą granic. Ale kraj jest z jednej strony otoczony przez chaos niemieckiej wojny domowej – a z drugiej strony ma Polskę i Czechy – państwa, które na skutek braku muzułmanów unikną wojen domowych jakie toczą się w zachodniej Europie. W dodatku – nagle okazuje się że wojsko polskie pozostało jedyną znaczącą siłą militarną na kontynencie. W pozostałościach krajów zachodniej Europy grasują tylko rozmaite uzbrojone kupy swawolne – lewackie, muzułmańskie oraz zwyczajne bandyckie.
W tej sytuacji Saksonia robi to co jest wyjściem narzucającym samo przez się: stawia na sojusz z Polską – i przystępuje do już istniejącej federacji krajów wyszehradzkich.
Czyli po kilkuset latach przerwy powraca idea unii polsko-saskiej. Poprzednia nie była za bardzo udana. Ciekawe jaka będzie ta druga?
Dzisiaj to fantazja. Ale w ciągu historii bardziej szalone scenariusze sie spełniały.
Czy tak będzie? Nie wiemy. Ale wiemy, że Europa i Polska stoją teraz przed wielkim zakrętem, po którym nic już nie będzie jak przedtem…
Więc może być i tak.
Inne tematy w dziale Polityka