Prorok Al Gore, który z walki z Globciem zrobił dobrze profitujący biznes oraz zarobił na nim ponad miliard dolarów spalając przy tym morze ropy naftowej latając tam i z powrotem prywatnymi odrzutowcami na rozmaite spędy czcicieli Globcia. Przy okazji założył też prywatny kanał telewizyjny aby móc globalnie głosić swoją ewangelię (i inkasować kolejne setki milionów).
A ponieważ koniec wieńczy dzieło, więc po latach walki z Globciem trzeba teraz od tej walki odcinać kupony. Więc Al Gore sprzedał swój eko-kanał, za drobne 500 milionów dolarów. Komu go sprzedał? Ano sieci al Jazeera, czyli mówiąc wprost: władcy Kataru. Kraju, któy stanowi dla Globalnych Ocieplaczy prawie synonim piekła. Kraju, który istnieje przez ropę, dzięki ropie i dla ropy.
I prorok nie miał skrupułów aby właśnie im sprzedać swoją telewizję? Ano nie miał.
Bo musicie zrozumieć Państwo: On nigdy w żadne globalne ocielenie nie wierzył. Histerię rozpętał aby na niej zarobić. I zarobił. A potem swoją telewizję sprzedał szejkom.
Pytanie do szeregowych wyznawców kultu Globcia: Jak się Państwo czujecie? Jakie to jest uczucie mieć świadomość, że zostaliście przez waszego Proroka wydymani? Al Gore na walce z Globciem zarobił – a wy co z tego macie? Będziecie mieli odwagę przyznać, że zostaliście wyrolowani po to aby na waszej naiwności rozmaici cwaniacy mogli zarobić – czy pójdziecie w zaparte?
Inne tematy w dziale Technologie