Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow
120
BLOG

Schody do nieba

Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow Kultura Obserwuj notkę 1

Merdia donoszą, że właśnie zakończył sie proces w którym ktoś oskarżył zespół Led Zeppelin o plagiat „Schodów do nieba”. Wyrok: plagiatu nie było.

My, Wielki Wódz, jak to mówią Apacze „do not have a hat in this fight‚, więc się nie wypowiadamy kto miał rację. Ale to nam przypomina inną historię z oskarżeniami o plagiat.

Dawno temu ktoś tam w Rosji (nie pamiętamy kto) napisał piosenkę „Dorogoj dlinnoju” . Możliwe nawet, że melodia jest ludowa anonimowego autora, nie chce sie nam sprawdzać. Tu możemy ją posłuchać.

Bardzo ładna prawda? Wielka szkoda, że Polacy są na ogół tak zaślepieni nienawiścią do Rosji, że nie potrafią dostrzec tego co w kulturze rosyjskiej jest atrakcyjne i piękne. Tak, tak, rozumiemy, historia sprawia, że pewne doza nieufności w stosunku do Rosji jest w Polsce zrozumiała. Ale to totalne odrzucenie wszystkiego co idzie z Rosji, tylko dlatego, ze jest z Rosji – to jest zachowanie szczeniackie.

Ale wracajmy do muzyki. Ktoś tam tą melodię usłyszał w Rosji, przewiózł na zachód, dopisał do niej angielskie słowa – i zrobił się z tego straszny hit. Śpiewała to Mary Hopkin a potem jeszcze Dolly Parton i jeszcze wielu innych. Tu można zobaczyć wersję Mary Hopkin.

Gdy piosenka trafiła na listy przebojów, wówczas jakaś żydowska firma produkująca gefilte fish postanowiła użyć jej do reklamy. Dopisali o tym gefilte fish słowa do muzyki z piosenki – zaczęli puszczać w radio – i natychmiast zareagowało Imperium Zła – czyli zorganizowany showbiznes. Żydowscy producenci gefilte fish zostali podani do sądu o naruszenie praw autorskich.

W sądzie Żydzi bronili się bardzo zręcznie – nie odebrali autorom piosenki żadnych praw  do muzyki albowiem oni sami ich też nie mają, gdyż melodii nie napisali albowiem jest to stara melodia ludowa rosyjska. Więc jeżeli  reklama narusza prawa wytwórni płyt, to tym bardziej wytwórnia naruszyła prawa rosyjskich autorów muzyki. Czyli proszę sie odczepić.

Oczywiście, Żydzi mieli stuprocentową rację ale w sądach tak jest, że nie liczy się kto ma rację ale kto ma lepszego adwokata. A tutaj adwokaci wykazali, że istnieją pewne drobne  różnice między oryginalna melodią rosyjską a angielską – więc gdy zachodni muzycy użyli rosyjską melodię to plagiatu nie było. Natomiast gdy melodię użyli producenci gefilte fish – to plagiat już był.

Sędziemu, który wydał wyrok oraz reprezentantom firmy muzycznej, która wytoczyła sprawę ktoś powinien napluć w twarz. Posłuchajcie Państwo obu wersji piosenek: rosyjskiej i angielskiej i sami oceńcie – był plagiat czy nie.

Dlatego ilekroć toczy się sprawa sądowa między Wielkim Showbizensem a jakąś małą niezbyt znaną osobą (fizyczną lub prawną) nasze sympatie są raczej po stronie przeciwnej do Wielkiego Showbiznesu.

A tak nawiasem mówiąc to łezka się w oku zbiera na wspomnienie czasów gdy muzyka popularna miała słowa, które miały sens oraz melodie, które dało się zanucić i które do dzisiaj pamiętamy, w przeciwieństwie do muzyki wspólczesnej, która stanowi tylko jazgot.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura