Nie tak dawno pisaliśmy, że nie jest rzeczą możliwą pogodzenie otwartych granic i swobodnej imigracji ze szczodrą polityką socjalną. Albo imigracja – albo socjał, obu rzeczy na raz mieć nie można bo żaden budżet tego nie wytrzyma o czym państwa Europy Zachodniej zaczynają się przekonywać.
Polska była jak dotąd chroniona od najazdu muzułmańskich nachodźców brakiem socjału – nachodźcom łatwiej jest pasożytować w Niemczech niż w Polsce.
Niestety, to się może zmienić. Pan Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, któremu niedawno poświęciliśmy dłuższy tekst zaskarżył przepisy mówiące, że pieniądze z programu 500+ przysługują tylko obywatelom polskim.
Zachodnia lewica, co nie jest żadną tajemnicą, pragnie obalenia rządów PiS, które uważa za kontrrewolucję i zagrożenie dla swojego ideologicznego monopolu. W tym celu posługuje się swoimi poplecznikami w Polsce. A Pan Michalak jest w tym schemacie osobą pozyteczną. Jeżeli uda mu się doprowadzić do tego, że 500+ przysługuje nie tylko obywatelom polskim ale i obcokrajowcom – to nastąpi jedna z dwóch możliwości:
- Do Polski zwalą się nachodźcy, którzy dzisiaj wolą Niemcy. Czyli zostanie zrealizowany cel rozbicia monoetnicznej i monokulturowej Polski oraz wprowadzenia obowiązkowego multi-kulti
- Polski budżet nie wytrzyma, trzeba będzie program 500+ okroic lub zlikwidować co być może otworzy drogę do klęski wyborczej PiS
Jeżeli chociaż jeden z tych scanariuszy się spełni – to będzie to z punktu widzenia eurolewicy sukces. I dlatego lewacy będą z całą chęcią popierać Pana Michalaka w walce o rozszerzenie socjału na nieobywateli polskich.
(A przy okazji przyznanie socjału każdemu bez względu na obywatelstwo będzie miało efekt rozmycia pojęcia obywatelstwa, co z punktu lewicy też jest czymś dobrym).
Inne tematy w dziale Gospodarka