Idzie jesień a z nią kolejny copółroczny rytuał: zmiana czasu. Pisaliśmy juz o tym, że zmiana czasu stanowi typowy urzędniczy absurd: wprowadzono go kiedyś myśląc, że da jakieś oszczędności, nic nie dało ale zwyczaj trwa nadal siłą inercji a aparat biurokratyczny upiera się przy jego utrzymaniu – dla zasady.
I właśnie merdia doniosły: Turcja wyłamuje się ze schematu i nie będzie tej jesieni zmieniać czasu. Pozostanie przy czasie letnim.
Kiedy również zmądrzeje Polska? Tak, wiemy: jeżeli decyzję o nie zmienianiu czasu podejmie rząd PiS to jutro Kodomici oraz Gazwyb będa protestować w Brukseli a jakaś Komisja Wenerycka do spółki z sędzią Rzeplińskim ogłosi nowy czas za niekonstytucyjny.
Ale może warto spróbować?
U nas w Arizonie czasu nie zmieniamy – i jakoś żyjemy.
Inne tematy w dziale Polityka