Merdia donoszą, że dzielne wojsko szwedzkie przedrupowuje się z obawy przed Rosją a Szwecja nawet rozważa przytstąpienie do NATO.
Jednocześnie słyszymy, że finansowane przez rząd szwedzki fundacje nadają w szwedzkiej telewizji programy potępiające asymilację imigrantów i wzywające Szwedów aby się dostosowywali do nachodźców.
Morał: To nie Rosja stanowi największe zagrożenia dla Szwecji. Wróg Szwecji nie kryje się na Kremlu – ale w imigranckich dzielnicach szwedzkich miast, w opanowanych przez lewactwo szwedzkich gazetach, w zaczadzonych politpoprawnością szwedzkich uniwersytetach i pogardzającym własnym narodem parlamencie. Wroga szwedzkie społeczeństwo nosi w sobie i pozwala mu sie rozwijać niczym komórkom rakowym.
Powtarzamy: To musi pierdolnąć. Tak wygląda przyszłość Szwecji.
Inne tematy w dziale Polityka