Rzepa ujawnia, że jakiś pisarzyna z Financial Times zaatakował polski MSZ za to, że ten ostatni płaci Matthewowi Tyrmandowi za jakieś doradztwo. Tyrmand został przez owego pisarczyka nazwany antysemitą.
MSZ się głupio płaszczy i przeprasza, zupełnie nie wiemy za co.
A Panu Tyrmandowi gratulujemy: zostać zwyzywanym przez lewaków to nic. Ale być Żydem ogłoszonym przez lewaków antysemitą – to jest osiągnięcie.
PS. I niech się Pan polskiego uczy!
Inne tematy w dziale Polityka