Nasz ulubiony gryzipiórek z Gazwybu, udający korespondenta zagranicznego bojownik na froncie agitpropu, czyli Pan Mariusz Zawadzki, donosi ze zgrozą, że Prezydent Elekt Trump na szefia Agencji Ochrony Środowiska (EPA) mianował człowieka, który nie wierzy w Globcio a EPA oskarża o marnowanie pieniędzy:
Trump zatrudnił wilka, żeby pilnował owiec – tak wypada podsumować nominację prokuratora Scotta Pruitta na nowego szefa Agencji Ochrony Środowiska.
Nie proszę Pana. To jest błędna analogia.
Poprawna analogia brzmi:
Prezydent elekt na czele agencji złożonej ze złodziei i aferzystów postawił – nie jak dotychczasowa tradycja nakazuje – złodzieja i aferzystę, aby złodziejstwo mogło się rozwijać bez przeszkód – tylko policjanta, któremu dał wolną ręke aby podległych mu złodziei i aferzystow wziąźć za mordę.
Pseudouczeni, którzy na walce z fikcyjnym problemem robili dotąd miliardowe interesy (Jak do pieniędzy doszedł Al Gore? Wymyślił nowy system operacyjny? Stworzył nowy model samochodu? Napisał piosenke, która zostałą hitem?) – nagle poczuli, że niedługo koryto się skończy i podnoszą wrzask.
Trzeba mieć nadzieję, że nowemu szefowi EPA nie zabraknie determinacji.
Inne tematy w dziale Polityka