7 obserwujących
677 notek
163k odsłony
140 odsłon

Merdia polskojęzyczne nie pamiętały.

Wykop Skomentuj1

Gazwyb nie pamiętał. Rzepa nie pamiętała.

Kto nie zapomniał i pamiętał?

Niemiecki Die Welt który z okazji 75 rocznicy bitwy pod Falaise opublikował okolicznościowy artykuł o roli jaką w niej odegrali czołgiści Maczka:

Jak polskie czołgi pobiły Waffen-SS

Polska armia nie jest znana ze zwycięskich bitew pancernych w II wojnie światowej. Bardziej utrzymuje się legenda o szalonych polskich kawalerzystach atakujących lancami i szablami niemieckie czołgi.

W rzeczywistości polska dywizja pancerna odegrała decydującą rolę w największej bitwie pancernej na froncie zachodnim. Podczas bitwy pod Falaise w północnej Francji jej żołnierze zatrzymali dwie owiane groźną sławą dywizje Waffen-SS.

I dalej jest o tym jak okrążone pod Falaise wojska niemieckie miały tylko jedną drogę odwrotu – i dro0gę tą zamknął im generał Maczek obsadzając swoimi czołgami wzgórze Mont Ormel.

Aby móc wyjść z okrążenia Niemcy rzucili przeciwko polskiej dywizji dwie dywizje pancerne Waffen-SS, jedną dywizję piechoty i sporo mniejszych jednostek. Po ciężkich walkach zdołali przejściowo opanować południową część wzgórza – i w momencie gdy Polakom skończyła się amunicja i musieli walczyć bagnetami – dowódca 1 pułku pancernego polskiej dywizji oświadczył podwładnym, że wszystko jest stracone – nie utrzymamy się, ale poddawanie się esesmanom nie ma sensu – i rozkazał walczyć do końca. „Dzisiaj zginiemy za Polskę i cywilizację!”.

Ale nie zginęli. Lotnictwo zrzuciło na spadochronach zasobniki z amunicją, choć większość spadła nie na to wzgórze co trzeba, to jednak zawsze była to pomoc. Udało się nawiązać łączność z Kanadyjczykami, którzy zaczęli udzielać wsparcia artyleryjskiego. W kontrataku odzyskano opanowaną przez Niemców część wzgórza. Niemieckie dywizje odstąpiły. No a w końcu nadeszła odsiecz Kanadyjczyków. Polacy pozycję utrzymali. Ponieśli duże straty – ale „nawet te najbardziej budzące wśród aliantów strach jednostki niemieckie nie zdołały ich pokonać. Waffen-SS straciło 14 Panter, sześć Tygrysów, dwanaście najnowszych Panter IV, pięć starszych Panzer III, 54 pojazdy opancerzone, 46 dział, 207 ciężarówek i 152 zaprzęgi konne taborów. Te liczby pokazują: Bitwa o St Ormel zakończyła się zwycięstwem polskich żołnierzy nad Waffen-SS”.

Ale tak naprawdę to nie liczy się jakie straty Maczkowcy zadali Niemcom w bezpośredniej walce, bo to czy zniszczyli jeden czołg więcej czy mniej ma znaczenie na poziomie tylko taktycznym ale ważne jest to, jakie konsekwencje ich walka miała na szczeblu operacyjnym. A było niemałe: konsekwencją utrzymania przez Maczka zajętej pozycji było zamknięcie okrążenia sił niemieckich pod Falaise, kompletne zniszczenie Grupy Armii B na zachód od Sekwany, stratę 500 niemieckich czołgów oraz 50 tysięcy żołnierzy którzy trafili do niewoli – a na koniec – otwarcie drogi aliantów na Paryż.

Zwycięstwo mogłoby być jeszcze większe. Podczas gdy Waffen-SS szturmowało polskie pozycje za ich plecami tysiące żołnierzy niemieckich zdołało się wymknąć z kotła. Gdyby alianci szybciej ruszyli Maczkowi z odsieczą, gdyby zrzuty amunicji dla Polaków były celniejsze – to z okrążenia pod Falaise nie wydostał by się nikt.

Niedawno pisaliśmy o rocznicy bitwy pod Studziankami, która rozegrała się na froncie wschodnim parę dni wcześniej a która była pierwszą większą bitwą Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte (tej od czterech pancernych). Ciekawe, że polscy czołgiści na obu frontach swoje pierwsze znaczące zwycięstwa odnieśli mniej więcej w tym samym czasie.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura