84 obserwujących
338 notek
830k odsłon
5993 odsłony

W Waszyngtonie właśnie przyczyniono się do zbliżenia Izraela i Rosji.

Wykop Skomentuj119

W czasie wczorajszej, przerwanej w wyniku ostrzału rakietowego, wizyty premiera Izraela Netanjahu w Waszyngtonie, prezydent Trump podpisał dokumenty uznające formalnie zwierzchność Izraela nad Wzgórzami Golan. Terytoria te, zajęte zostały w czasie wojny 1967 roku, później obronione przez Izrael w roku 1973 (wojna Jom Kipur). Przypomnijmy, że 14 grudnia 1981 roku izraelski parlament Kneset przyjął uchwałę o objęciu Wzgórz Golan izraelskim systemem prawnym i administracyjnym. Wzgórza Golan zostały wcielone do państwa Izrael. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie uznała tej decyzji, podobnie zresztą jak państwa europejskie. Decyzja Trumpa jest już drugim ważnym posunięciem które przybliża Izrael do osiągnięcia swych kluczowych celów strategicznych (pierwszą było uznanie, że stolicą jest Jerozolima).

    Z punktu widzenia Rosji, bo tą tematyką się zajmuję, decyzja ta może mieć fundamentalne, długofalowe znaczenie. Zacznijmy od reakcji oficjalnych. Rzeczniczka MSZ Zacharowa wystąpiła z tradycyjnie krytycznym stanowiskiem, mówiąc, iż taka jednostronna decyzja naruszyć może kruchy pokój na Bliskim Wschodzie i w związku z tym trzeba uznać ją za błąd. Rzecznik Kremla Pieskow, co ciekawe, zajął już znacznie bardziej spokojne i zniuansowane stanowisko. Pytany o to przez dziennikarzy rozgłośni Echo Moskwy odpowiedział, że „stanowisko Rosji jest dobrze znane”, a wcześniej jeszcze zanim w Waszyngtonie podpisano dokumenty, a wiadomo było z tweetu amerykańskiego prezydenta, że ten wzywa społeczność międzynarodową do formalnego uznania zwierzchności Izraela nad Wzgórzami Golan, skomentował to posunięcie nazywając je „błędem” oraz pisząc, że tego rodzaju posunięcia mogą zdestabilizować sytuację w regionie oraz nie służą uregulowaniu konfliktu.

    Na marginesie warto zauważyć, że w ten sposób Waszyngton wsparł zmierzającą do finału kampanię wyborczą partii izraelskiego premiera Likud. Choć ostrzał rakietowy z Strefy Gazy cały efekt obrócił wniwecz. Psychologiczny wymiar tego co się stało jest niezwykle w Izraelu istotny i warto poświęcić mu kilka zdań. Otóż tamtejsza opinia publiczna żyła do wczoraj w przeświadczeniu, że obrona przeciwrakietowa, tzw. żelazna kopuła, gwarantuje bezpieczeństwo ludności cywilnej. Otóż nie gwarantuje. Drugim ważnym i wartym podkreślenie elementem jest to, że rakieta wystrzelona została w Strefie Gazy, kontrolowanej przez Hamas i przeleciała 120 km, co dowodzi, iż techniczne możliwości islamskich ekstremistów są większe niźli do tej pory uważano, zwłaszcza, że jak można przeczytać w rosyjskich mediach rakieta J – 80, którą zaatakowano jest wynikiem pracy konstruktorów – inżynierów z Hamasu. Jeżeli tam można było skonstruować pocisk o takich parametrach to co powiedzieć o sytuacji w pobliskim Libanie, gdzie Hezbollach jest znacznie potężniejszy i zdaniem izraelskiego wywiadu ma tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy rakiet. Gaza jest potencjalną, jedną z czterech (pozostałe to Wzgórza Golan, Autonomia Palestyńska i granica z Libanem) stref gdzie w każdej chwili może wybuchnąć wojna. Przy czym sytuacja wewnętrzna w Strefie jest bardzo napięta, bo Hamas nie daje sobie rady w rozwiązywaniu problemów dnia codziennego, bezrobocie jest niezwykle wysokie a sytuacja ciężka, zresztą w ostatnim czasie miały tam miejsce protesty miejscowej ludności przeciw nieudolnym rządom, rozpędzone przez kontrolowaną przez Hamas policję. W takiej napiętej atmosferze, jak się uważa, może zostać podjęta o eskalacji konfliktu z Izraelem, przede wszystkim po to aby odwrócić uwagę ludzi od problemów dnia codziennego. Po wystrzeleniu rakiet, zadziałał zbudowany przez Izrael system rozładowywania konfliktów we wczesnej ich fazie. Na czym on polega? Otóż z analiz przeprowadzanych w związku z Intifadą i wojną z Hezbollachem tamtejsi stratedzy i analitycy (polecam opracowania Dmitrija (Dimy) Adamskiego) doszli do wniosku, że w wyniku braku informacji o stanowisku przeciwnika, jego zamierzeniach i celach jakie chce osiągnąć działa mechanizm psychologiczny polegający na tym, że każda z uczestniczących w konflikcie stron „chce zakomunikować światu, iż zwyciężyła”, co w efekcie generuje niepotrzebne przedłużanie konfliktu. I tak w przypadku wojny z Hezbollachem (tzw. II Wojna Libańska w) konflikt trwał miesiąc, podczas gdy armia Izraele osiągnęła swe główne cele strategiczne po 1 – 2 dniach. W związku z tym, kluczową jest zbudowanie, zawczasu mechanizmu deeskalacji konfliktu. Wczoraj ten mechanizm zadziałał – za pośrednictwem egipskich służb specjalnych, uzgodniono zawieszenie broni i wzajemna wymiana ciosów rakietowych ustała. Ale pokazuje to, do jakiego stopnia Izrael zależny jest od współpracy z częścią świata arabskiego, w tym wypadku z Egiptem.

Wykop Skomentuj119
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka