4 obserwujących
86 notek
73k odsłony
326 odsłon

Po roku posłowania klęska Elżbiety Borowskiej (Kukiz’15) na Ziemi Gorlickiej

Wykop Skomentuj
Od początku posłowania Elżbiety Borowskiej próbowałem namówić ją do wsparcia obywatelskich protestów i inicjatyw, które od wielu lat stanowią treść moich interwencji na portalu „Gorlice i Okolice”. Po upływie roku od wyborów parlamentarnych, w których Pani Elżbieta Borowska uzyskała mandat posła Ziemi Gorlickiej, z przykrością przychodzi mi skonstatować, że moja „misja” spaliła na panewce. Elżbieta Borowska dołączyła do aroganckich parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, Barbary Bartuś i Stanisława Koguta, którzy jednym słowem nie wsparli publicznych wniosków o rozliczenie niektórych działań gorlickiej władzy publicznej. Żaden z dowodów, w licznych aferach opisanych na tym portalu, nie stanowił wystarczającego argumentu dla „poselskiej bandy trojga” (Bartuś, Borowska, Kogut), żeby wystąpić w obronie dobra wspólnego w powiecie gorlickim a w konsekwencji narazić się lokalnemu, nie tylko samorządowemu, establiszmentowi. Lepiej było świętować na festynach i akademiach ku czci w towarzystwie najczęściej skorumpowanych notabli.

Z poseł Elżbietą Borowską wymieniłem kilka e-maili. Taka klasyczna mowa trawa a o szczegółach informowałem Czytelników „Gorlic i Okolic” kilkakrotnie, zob. materiały prasowe http://gorliceiokolice.eu/tag/elzbieta-borowska/. Mój ostatni wniosek do poseł Borowskiej został wysłany 6 maja 2016 roku i zawierał miedzy innymi takie zdania, bo znudziły mi się już „podchody” Pani poseł i pozorowanie dialogu:

(…) Mam jednak pytanie fundamentalne, bo jak Pani Poseł zdążyła się zorientować moje zaufanie do działań władzy publicznej jest właściwie zerowe. Chciałbym mieć minimum gwarancji, że moja praca i zaangażowanie nie pójdą na marne. Oczekuję jasnych deklaracji i zobowiązań na początek. A więc zacznijmy od małych kroków.
Proszę o konkretną odpowiedź na pytania, czy, kiedy, w jakiej formie, i wobec kogo podejmie Pani Poseł interwencje w pierwszych zasygnalizowanych przeze mnie sprawach: a więc problem książek Majchra i Gryglaszewskiego, sprawa z budżetem obywatelskim byłego burmistrza Gorlic Kochana.
Jak ustalimy jakiś harmonogram i styl działań, ode mnie dostanie Pani Poseł nieograniczone wsparcie merytoryczne i intelektualne. Dodam, że gratis, bo może to nie jest całkiem jasne. Czy warto je wykorzystać? Na to pytanie musi sobie Pani Poseł sama odpowiedzieć.

Polecam tymczasem taki oto, jeszcze ciepły, materiał: http://gorliceiokolice.eu/2016/05/u-burmistrza-rafala-kukli-w-gorlicach-dostep-do-informacji-publicznej-za-darmo-a-burmistrz-waclaw-ligeza-nalicza-za-dostep-do-tych-informacji-oplaty/.  Bardzo ważny. On też wymaga interwencji, bo burmistrz Bobowej każe sobie płacić za dostęp do informacji publicznej. Proszę zresztą przeczytać i nie zapominać, że w tekście są podlinkowane dokumenty. Warto także otwierać linki z tekstami archiwalnymi. Wiem, że to wymaga czasu, ale to Pani Poseł chciała być posłem.

I od 6 maja 2016 roku nie otrzymałem już od poseł Elżbiety Borowskiej żadnej odpowiedzi. Zapadła cisza!!! Jak powiedział klasyk: ani be, ani me, ani kukuryku. A przecież po 6 maja 2016 roku przez mój portal przetoczył się prawdziwy huragan kolejnych afer i problemów. Mam dzisiaj prawo uważać, że reprezentowanie Ziemi Gorlickiej nie stanowi dla poseł Elżbiety Borowskiej wystarczającego argumentu w dziele pełnionej misji publicznej na Wiejskiej w Warszawie. Wystarczy zresztą zapoznać się z profilem poseł Elżbiety Borowskiej na FB. Jeśli ktoś znajdzie tam odniesienia do spraw lokalnych regionu, z którego obywatelka Borowska uzyskała mandat poselski, proszę mnie poinformować. Może coś przeoczyłem. Czasem tam bywam, powodowany dziennikarskim obowiązkiem, i widzę, że Pani poseł bryluje przede wszystkim w mediach ogólnopolskich (Telewizja Republika, TVP INFO, TVN24 etc.) i sprawia wrażenie, że należy już co najmniej do elity elit w polskiej ekstraklasie politycznej. Polityk, poseł Elżbieta Borowska zabiera bowiem głos w sprawach najcięższego kalibru. I niechby nawet tak było, ale nie wolno było zapominać o korzeniach i nie wolno było w tak bezceremonialny sposób przejść milcząco nad autentycznymi problemami, o których wspominałem w artykułach a także bezpośrednio w listach do reprezentanta Ziemi Gorlickiej. Antyestabliszmentowe i antysitwowe hasła z czasów kampanii wyborczej legły w gruzach.

Nie mam wątpliwości, że w działalności publicznej Elżbiety Borowskiej więcej na razie tzw. pijaru niż autentycznych wpływów. A wpływy trzeba budować przede wszystkim od dołu. Spójrzmy na stronę internetową poseł Elżbiety Borowskiej zob. http://www.elzbietaborowska.pl/. Jej przekaz zatrzymał się na czasach kampanii wyborczej z września-października 2015 roku. O pracach biur poselskich Elżbiety Borowskiej w regionie ani słowa. Za to na FB tabun miłośników i klakierów, którzy raczej nie mają wiele do powiedzenia, krzyczy; „Brawo Pani Elu… do boju” albo co gorsze „Pani Poseł w szpilkach i aż ciężko skupić się na materiale”. Oto symboliczny wymiar wpływów politycznych Elżbiety Borowskiej. I stwierdzam to ze smutkiem i bez satysfakcji. Czy poseł Elżbieta Borowska dotrzyma danego w kampanii wyborczej w 2015 roku antyestabliszmentowego słowa? Myślę, że wątpię, ale… nigdy nie mówmy nigdy. , , , 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka