Duch Miłości, czyli jedność w wielości
Filozofia zawarta jest w tej wielkiej księdze, którą mamy przed oczami - mam na myśli wszechświat -
Jesteśmy małpami w cyrku
Dajemy na to dopust
Walczymy o stanowiska dyrektorskie
Kontentujemy się rolą
Ustawionego w szeregu
Ale dyrektor i statysta spektaklu
To jedno
Choć boleśnie różne w hierarchii
Bezdusznego porządku…
To modus vivendi opacznego porządku
Którego biegunem
Ciemnym, ciepłym Nadirem
Naszego jasnego, lodowatego Zenitu
Jest uświadomiony dyrektor i podwładny
We mnie, z wielości uformowany
Omnipotent, co swój świat obsługuje
Zaś role są funkcjonalną częścią całości…
Tedy jeśli w twoim świecie jesteś
Samowystarczalny, jeden o twarzach wielu
Jeden, co kocha małość i wielkość
Świętość i marność
Nie podzielone na rozkaz
I głos kapłana
To jest ład serca i harmonia rzeczy …
Nie trzeba tu podziału na role
Bata i zgiętego karku
A oczywistość mądrości twego świata
Będzie wirusem, co zarazi świat dookolny
Uśmierci funeralny Ordnung
Ożywi cudowną jedność w wielości...
Spróbuj być siewcą błogosławionej
Zarazy, dżumy uzdrowicielki
Epidemii miłości, powszechnego pojednania
Miłości silniejszej niż śmierć…
*
W podróży, 4 lipca 2016 roku, AntoniK


Komentarze
Pokaż komentarze