fot. D.C.Atty, flickr.com
fot. D.C.Atty, flickr.com
dr Wincenty Kalemba dr Wincenty Kalemba
410
BLOG

Manuskrypt Wojnicza – nierozwikłana zagadka

dr Wincenty Kalemba dr Wincenty Kalemba Odkrycia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Na pierwszy rzut oka przypomina zielnik lub podręcznik medycyny, zapisany nieznanym alfabetem, w nie rozszyfrowanym do dzisiaj języku. Od ponad 100 lat najlepsi kryptolodzy świata nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie: co zawiera Manuskrypt Wojnicza? Nieznany także pozostaje autor manuskryptu.

Swoją nazwę zawdzięcza Michałowi Wojniczowi, polskiemu antykwariuszowi, chemikowi i farmaceucie. W 1912 roku nabył on rękopis wraz z kilkunastoma innymi, od jezuitów z willi Mondragone we Frascati. Z uwagi na swą zagadkową zawartość, manuskrypt stał się przedmiotem badań najpierw samego Wojnicza, a później wielu badaczy i kryptologów z całego świata.

Pierwsza wzmianka o manuskrypcie pochodzi z XVII wieku. Mało znany praski alchemik Georg Baresch wysłał dwa fragmenty kopii manuskryptu do Anthanasiusa Kirchera, jezuity mieszkającego w Rzymie, który specjalizował się w języku koptyjskim. Po śmierci Barescha, manuskrypt znalazł się w rękach jego przyjaciela, Jana Marka Marciego, rektora Uniwersytetu Karola w Pradze. Marci, który również utrzymywał kontakty z Kircherem, wysłał w 1666 roku księgę do Rzymu, wraz z listem towarzyszącym, który do dziś dołączony jest do księgi.

Wojnicz pokazał swoje zbiory w Chicago w 1915 roku. Wówczas to tajemniczy manuskrypt został uznany za jeden z najważniejszych w całej kolekcji. On sam przez wiele lat próbował rozszyfrować zawartość księgi lub chociażby ustalić autora. Gdy zmarł w 1930 roku, księga przeszła na własność jego żony, Ethel Lilian Voynich. Zaś po jej śmierci w 1960 r., manuskrypt przejęła jej przyjaciółka Anne Nill, która rok później sprzedała go antykwariuszowi Hansowi P. Krausowi. Ten, nie znalazłszy kupca, przekazał księgę Uniwersytetowi Yale, gdzie znajduje się do dziś, w Bibliotece Rzadkich Ksiąg i Rękopisów im. Beinecke’ów.

Kluczem do rozwiązania zagadki manuskryptu Wojnicza mogłoby być ustalenie autorstwa księgi. Próby tłumaczenia manuskryptu podejmowało się wielu badaczy. W latach 50-tych ubiegłego wieku, manuskrypt został przebadany przez zespół kryptografów z NSA, pod kierownictwem Williama F. Friedmana. I choć nie udało im się rozszyfrować tekstu, postawili wstępną hipotezę. Według niej treść manuskryptu zawiera sensowny tekst w którymś z języków europejskich, jednak celowo ukryty za pomocą szyfru, szczególnie szyfru polialfabetycznego. Na niekorzyść tej hipotezy przemawia fakt, że szyfr polialfabetyczny zaburza naturalne cechy statystyczne języka, takie jak np. częstotliwość użycia poszczególnych wyrazów. Tymczasem treść manuskryptu Wojnicza pod wieloma względami zdaje się być tekstem napisanym w jakimś naturalnym, choć nieznanym języku. Świadczy o tym chociażby dukt, czyli tempo, staranność czy stopień nachylenia liter, sugerujące, że piszący swobodnie posługiwał się językiem, w którym pisał.

Z Manuskryptem Wojnicza w dalszym ciągu mierzą się badacze z całego świata. W styczniu 2020 roku profesor Grzegorz Kondrak i jego doktorant Bradley Hauer, pracownicy Uniwersytetu Alberty w Edmonton w Kanadzie, ogłosili, że przy pomocy sztucznej inteligencji udało im się ustalić oryginalny język manuskryptu. Po porównaniu przez komputer 400 próbek różnych języków, wytypowano, że chodzi o język hebrajski, ukryty oczywiście za szyfrem. Zdaniem badaczy tekst mógł zostać stworzony metodą określaną jako „alfagramy”, w której jedna fraza używana jest do zdefiniowania kolejnej. Choć w dalszym ciągu tajemnica nie została odkryta do końca, efekty badań zdają się być obiecujące.

Z kolei we wrześniu 2018 roku, dwaj inni naukowcy Jules Janick i Arhur O. Tucker, posługując się zgoła innymi metodami, stwierdzili, że jest to dzieło powstałe w Meksyku. Badacze rozpoznali aż 60 roślin, pochodzących z tamtego rejonu, a także 12 zwierząt. Udało im się także rozszyfrować kilka nazw roślin oraz miast. Janick i Tucker są przekonani, że treść manuskryptu zapisana została syntetycznym językiem, używanym przez azteckich handlowców, i że jest to jeden z niewielu manuskryptów, które przetrwały hiszpańską inkwizycję.

Manuskrypt Wojnicza fascynuje i rozpala wyobraźnię. Za jego rozszyfrowanie zabierają się kolejne pokolenia badaczy i kryptografów, którzy tworzą tyle teorii ilu jest badaczy tej księgi. Być może jest to – jak sugerowali niektórzy z nich – fikcyjna księga, stworzona przez wiejskiego hochsztaplera, który chciał się uwiarygodnić w oczach swoich klientów. Jednak, choć istnieje kilka takich tajemniczych ksiąg, to w porównaniu z nimi manuskrypt Wojnicza zdaje się zawierać najbardziej spójną treść.

za: Bartosz Adamiak, goldenmark.com

Jestem energiczny, ekstrawertyczny, ufny swoim możliwościom, zawsze dążący do osiągnięcia konkretnego celu.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości