Gdy Condoleezza Rice lądowała na lotnisku Okęcie, z orędziem w TVP 1 wystąpił prezydent Lech Kaczyński.
Wyścig o to, kto będzie ojcem umowy o tarczę, a kto tylko ojczymem rozpoczął się rano.
Początkowo swoje orędzia, związane z podpisaniem przez Polskę i USA umowy o tarczy, mieli wygłosić zarówno premier Donald Tusk, jak i prezydent Lech Kaczyński. Zgodnie z porządkiem konstytucyjnym jako pierwszy orędzie miał wygłosić prezydent.-godz. 9.00 - do prezesa TVP wpływa pismo premiera Donald Tuska ws emisji orędzia do narodu w TVP 1 , po wieczornych Wiadomościach.
-godz. 11.00 – pismo tej samej treści wpływa z kancelarii Prezydenta.
-Andrzej Urbański decyduje o kolejności wystąpienia zgodnie z porządkiem konstytucyjnym: jako pierwszy orędzie wygłosi prezydent.-„Sytuacja, w której dwie najważniejsze osoby w państwie występowałyby jednocześnie w telewizji narażałaby na śmieszność niestety nie tylko telewizję, ale także polską politykę i polityków" – powiedział Grzegorz Schetyna.
- Taką kolejność wystąpień odczytał G. Schetyna jako odmowę wystąpienia udzieloną premierowi.
-W takiej sytuacji Premier Tusk ogłosił, że wystąpi z orędziem w TVN24 o godz. 20.00.
- Po godz. 15.00 PAP podała krótką informację, powołując się na wicepremiera Grzegorza Schetynę: " Jeżeli prezes TVP Andrzej Urbański odmawia wystąpienia telewizyjnego Donaldowi Tuskowi, to znaczy, że tego wystąpienia nie będzie”. „Doszło do dziwnych kontredansów” – podsumował Schetyna. Dodał, że jest zaskoczony i zasmucony takim zachowaniem prezesa TVP.----------------------kontredans – figurowy taniec towarzyski, modny w XVIII i XIX wieku



Komentarze
Pokaż komentarze (18)